MEGAMOCNI

23 kwietnia - Światowy Dzień Książki i Praw Autorskich

ACTA

Dodano 2013-04-23 09:11:00 | Autor: Emil Kowalski

Pierwszy raz na świecie, dzień ten obchodzono w 1995 roku. Znany jest również pod nazwami: Międzynarodowy Dzień Książki, Światowy Dzień Książki. Święto jest organizowane przez UNESCO. Pierwotnie, obchodzone było tylko w krajach hiszpańskojęzycznych a najwcześniej bo od 1926 roku w Hiszpanii.

To znakomita okazja do refleksji, przypomnienia znaczenia na temat roli ją odgrywają książki w naszym życiu. Jest to ważne szczególnie ze względu na fakt popularności treści w wersji elektronicznej. Nie zastąpią one ani nie oddadzą wartościowego i oryginalnego wizerunku książki tradycyjnej, która jednocześnie stanowi dziedzictwo kulturowe.

To również święto dotyczące praw autorskich o czym nie możemy zapomnieć. Jak wiadomo, niedawno było tak głośno na ten temat chociażby za sprawą ACTA. Ten dokument miał na celu zabezpieczać prawa autorów publikacji lecz był zbyt restrykcyjny. Pojawiły się zmasowane i intensywne działania w Internecie, mające na celu wywarcie wpływu na polskie władze, które miały ratyfikować ten dokument. Zrezygnowano z jego przyjęcia ku zadowoleniu szczególnie użytkowników sieci. Właśnie w tym medium krąży wiele pirackich kopii różnych dzieł.

Jednak niezaakceptowanie ACTA, nie może oznaczać bezkarności w kradzieży treści. Każda książka, publikacja, artykuł to praca nie raz kilkuletnia. Tworzył ją autor, który dla nas czytelników, zagłębiał wiedzę tak abyśmy byli zadowoleni. To musimy docenić. A bez takiego dziedzictwa kulturowego i edukacyjnego, nie możemy funkcjonować. Wiedza jest niezbędna w życiu codziennym i autorzy podręczników, poradników i innych treści zasługują na szacunek i wynagrodzenie.

Warto również wspomnieć, że książki to nie wszystko. Powiązane z nimi biblioteki i czytelnie to nic innego jak „magazyn” gdzie są odpowiednio składowane i konserwowane. Tam zabezpiecza się je na poczet przyszłych pokoleń. To są ogromne koszty, które musi finansować państwo, dana placówka a często sami autorzy. Źródłem tych pieniędzy jest dochód ze sprzedaży i udostępniania materiałów autorów. Tak więc, propagując piractwo zabijamy naszą kulturę i zamykamy drogę do poznania naszym dzieciom. Piracka kopia nigdy nie ukaże prawdziwego oblicza dzieła – oryginał nie zostanie zachowany bo braknie funduszy na jego konserwacje. Pozostaną kopie niczym substytut „CocaColi”. Czyż, nie chciałbyś napić się tego napoju w prawdziwym smaku? Czy wolisz coś co smakuje i wygląda tylko podobnie i kosztuje jak oryginał?