MEGAMOCNI

Alex Zanardi

cykl F1 handbike wyścigi

Dodano 2013-06-12 10:06:55 | Autor: Jacek Gibel

O tym, jak niebezpieczne są sporty motorowe, nie trzeba chyba nikomu przypominać. Wystarczy wspomnieć choćby Roberta Kubicę, choć to akurat jeden z najłagodniejszych możliwych przypadków. Wielu nie miało jednak aż takiego szczęścia – Rafał Wilk, Ayrton Senna, Lee Richardson to tylko niektórzy z nich. Los nie oszczędził także dzisiejszego bohatera cyklu, Alexa Zanardiego.

Urodzony w 1966 roku Włoch od małego interesował się wyścigami, mimo śmierci siostry w wypadku samochodowym. Kiedy miał 13 lat, zaczął ścigać się na samodzielnie zbudowanym gokarcie. Dziewięć lat później zadebiutował w wyścigach Formuły 3. W pierwszym sezonie uplasował się na piątym miejscu, a już po roku trzykrotnie lądował na podium zawodów. W wieku 25 lat Zanardi przeniósł się do Formuły 3000, gdzie wygrał debiutancki wyścig, a następnie dwa kolejne, co dało mu drugie miejsce w klasyfikacji generalnej.

Lata 1991-1994 to pierwszy epizod Włocha z Formułą 1 – zupełnie nieudany, bo Zanardi nie miał szczęścia do tych zawodów, głównie ze względu na kontuzje i wypadki. Dość powiedzieć, że w 41 startach przez pięć sezonów zdobył zaledwie jeden punkt.

Znacznie lepiej spisywał się w wyścigach CART, gdzie zdobył nagrodę Champ Racing Rookie of the Year (debiutant roku), zajmując trzecie miejsce w pierwszym sezonie startów. Dwa kolejne lata to dominacja Zanardiego, który aż dwunastokrotnie stawał na najwyższym stopniu podium i zasłużenie wygrywał klasyfikację generalną zarówno w sezonie 1997, jak i 1998. Te same zawody pokazały jednak, po jak cienkiej linie stąpają kierowcy wyścigowi. 15 września 2001 roku na torze w Lausitz Włoch doznał koszmarnego wypadku, kiedy w jego bolid wjechał Alex Tagliani. Przy uderzeniu Zanardi stracił obie nogi i blisko 3/4 krwi. Tylko szybka interwencja lekarzy uratowała mu życie. W trakcie operacji amputowano mu pozostałe części nóg.

Zanardi nie tylko nie zaprzestał uprawiania sportu, ale wrócił za kierownicę. Po dwóch latach od wypadku przejechał końcowe trzynaście okrążeń po trasie, która niemal pozbawiła go życia. Rok później Alex startował już jako pełnoprawny kierowca w zawodach European Touring Car Championship, przemianowanych w kolejnym sezonie na World Touring Car Championship. W pięciu sezonach w stajni BWM Team Italy-Spain Włoch czterokrotnie wygrywał zawody, jednak nie udało mu się osiągnąć niczego więcej niż dziesiąte miejsce w klasyfikacji generalnej. W 2005 roku zdobył za to statuetkę Laureusa w kategorii Powrót Roku.

Prawdziwe sukcesy nastąpiły po „przesiadce” na handbike. Po zaledwie czterech tygodniach treningów Zanardi zajął czwarte miejsce w maratonie nowojorskim w 2007 roku i znalazł nową motywację. Dwa lata później brał już udział w mistrzostwach świata w parakolarstwie szosowym i ubiegał się o miejsce we włoskiej reprezentacji na kolejne igrzyska paraolimpijskie. Przed startem w Londynie zwyciężył jeszcze w maratonach w Wenecji i Rzymie, a w 2011 roku – w czwartej swojej próbie – zdobył tytuł w Nowym Jorku. W tym samym roku stanął na drugim stopniu podium podczas mistrzostw świata w Danii w wyścigu na czas.

Londyn przyniósł Zanardiemu aż trzy medale – złoto w „czasówce” i wyścigu ze startu wspólnego oraz srebro w konkurencji drużynowej. Po pierwszym medalu Włoch powiedział: To praktycznie ostatni dzień wielkiej przygody i od poniedziałku muszę znaleźć coś innego, inaczej moje życie stanie się trochę nudne. Ta chwila jest na samej górze listy innych wielkich momentów, których miałem szczęście dożyć.

Przed wyścigiem do Zanardiego miał zadzwonić jego przyjaciel Jimmy Vasser i stwierdzić: Jeśli zdobędziesz złoto, dam ci wystartować w Indy 500. Ostatecznie Zanardiego zabrakło w Indianapolis, gdzie 24 miejsce zajął… Alex Tagliani.

Włoch zakończył ubiegły rok nagrodą Człowieka Roku przyznawaną przez magazyn Top Gear za „dążenie do celu mimo wszystko”.

SYLWETKA ZAWODNIKA:

Imię i nazwisko: Alessandro „Alex” Zanardi

Dyscyplina: Sporty motorowe/handbike

Niepełnosprawność: Brak obu nóg