MEGAMOCNI

Amigdalina – cudowny lek na raka?

amigdalina leki nowotwory rak

Dodano 2013-02-04 15:41:05 | Autor: Jacek Gibel

Skutecznego lekarstwa na raka jeszcze nie wynaleziono i choć nauka i medycyna notują coraz szybszy postęp, wciąż wydaje się to być w sferze marzeń. Co jakiś czas dochodzą nas jednak informacje o pewnych potencjalnych przełomach w tej dziedzinie, a pacjenci dość chętnie korzystają z eksperymentalnych terapii. Ostatnio furorę znowu robi amigdalina, sprzedawana pod nazwą Laetrile.

Czym jest?

Amigdalina to związek organiczny występujący między innymi w nasionach migdałowca, pigwy czy wiśni. To on odpowiada za ich gorzki smak i aromat. Niektóre źródła określają amigdalinę jako witaminę B17, choć powszechnie nie jest klasyfikowana jako witamina.

Skąd pomysł?

Przeciwrakowe zastosowanie amigdaliny ma już blisko dwustuletnią historię. Pierwsze próby użycia go w terapii antynowotworowej to 1845 rok i Rosja, wtedy jednak uznano amigdalinę za zbyt toksyczną dla organizmu, podobnie jak w Stanach Zjednoczonych w 1920 roku. Trzy dekady później do obiegu wprowadzono potencjalnie nietoksyczną, syntetyczną wersję amigdaliny – Laetrile, początkowo jako konserwant mięsa, a później jako lek antynowotworowy.

Badania

Powtarzalne doświadczenia wskazują co prawda na minimalne działanie antynowotworowe amigdaliny, ale wyłącznie w przypadku zwierząt. Podobne badania na organizmie ludzkim stwierdziły, że amigdalina nie posiada żadnych właściwości przeciwrakowych (Unproven methods of cancer management. Laetrile. „CA: A Cancer Journal for Clinicians”. 41 (3), s. 187–92, 1991). Spotkać można jednak również studia przypadków, z których wynika, jakoby amigdalina pomagała w uśmierzaniu bólu u pacjentów z nieoperacyjnym nowotworem. Za B. Rossim, E. Guidettim i C. Deckersem:

Na podstawie naszych doświadczeń można stwierdzić, że Laetrile może być uważany za niezwykle skuteczny lek chemioterapeutyczny w leczeniu paliatywnym, zarówno z punktu widzenia terapeutycznego, jak też niskiej jego toksyczności.
(http://campaignfortruth.com/Eclub/230304/CTM-cancer%20is%20laetrile%20useless.htm)

Zagrożenia

Jednym z produktów rozkładu amigdaliny w organizmie jest cyjanowodór i zatrucie nim jest chyba najpoważniejszym zagrożeniem płynącym z dłuższego stosowania tego związku. Dotyczy to zwłaszcza doustnego aplikowania amigdaliny. Do innych skutków ubocznych można zaliczyć m.in. uszkodzenia wątroby, uszkodzenia nerwów, spadek ciśnienia krwi, niedotlenienie tkanek, śpiączkę. Ważne jest też, jeśli już ktoś zdecyduje się na stosowanie lekarskiej amigdaliny, niełączenie jej z produktami zawierającymi ten związek w postaci organicznej, takimi jak seler, marchew, brzoskwinie, fasola, a także z witaminą C, która przyspiesza wydzielanie się cyjanowodoru.
(cancerresearchuk.org)

Rozbieżność zdań

W internecie od jakiegoś czasu trwa burza nad (nie)skutecznością amigdaliny. Spotkać można opinie takie, jak:

Pestka z moreli zawiera witaminę B17, która leczy nowotwór w 100 proc. przypadków, nawet jego najbardziej złośliwe odmiany – twierdzi dr Ernesto Contreras, który w swojej klinice wyleczył z raka wiele tysięcy pacjentów. (…) Szacuje się, że od tego czasu około 100 tys. chorych na raka wyleczonych zostało witaminą B 17. Skuteczne działanie jej udowodniono w niezależnych badaniach w ponad 20 krajach, zarówno w przypadku ludzi, jak i zwierząt. Skuteczność wyleczeń sięga prawie 100 proc. pod warunkiem, że pacjent wcześniej nie został osłabiony naświetlaniem czy tzw. chemioterapią.
(centrumego.pl)

Ale też:

Amigdalina (czynny składnik laetrile) ukazała właściwości antyrakowe w dwóch badaniach laboratoryjnych przy podawaniu z konkretnym enzyme, glukozydazą. Prawdopodobnie wynika to z faktu, że enzymy uwolniły z amigdaliny cyjanowodór, który zabił komórki rakowe wyhodowane w laboratorium. W ludzkim ciele jednak cyjanowodór uszkadza również zdrowe komórki. (…) Badanie z 1982 roku miało na celu sprawdzenie, czy laetrile może zmniejszyć guzy nowotworowe u 175 pacjentów. Tylko jeden z nich wykazał ewidentną odpowiedź na laetrile, jednak trwała ona zaledwie 10 tygodni. 7 miesięcy po badaniu, guzy u wszystkich pacjentów dalej rosły.
(cancerresearchuk.org)

„Optymiści” oskarżają amerykańskie organizacje medyczne (amigdalina jest w USA zakazana) o fałszowanie wyników (Ponieważ witamina B17 jest skuteczna i tania, szybko stała się solą w oku instytucji powiązanych z amerykańskimi i światowymi koncernami farmaceutycznymi. Witamina B 17 jest naturalną substancją, tak samo jak zioła. Nie można jej opatentować, więc nie można na niej zarobić. Można natomiast na niej stracić. I to bardzo dużo. Gdyby ludzie dowiedzieli się masowo, że witamina B17 leczy raka, przemysł farmakologiczny poniósłby gigantyczne straty z powodu zaniechania radio i chemioterapii. Skończyłyby się nie tylko zyski ze sprzedaży chemii, ale również nie byłoby przyzwolenia na potężne dotacje na wieczne badania i dopłaty do leków. [centrumego.pl]), „pesymiści” – wskazują na zagrożenia i udokumentowane wyniki badań.

Ciężko więc o jednoznaczny wniosek. Jedno, co łączy wszystkie strony „konfliktu” to stwierdzenie, że – niezależnie od domniemanej szkodliwości czy skuteczności amigdaliny – każdą decyzję o podjęciu lub zmianie leczenia należy skonsultować z lekarzem prowadzącym. Nawet jeśli amigdalina jest skutecznym środkiem w walce z rakiem (a brak jest stuprocentowo pewnych informacji potwierdzających to), niewłaściwe jej stosowanie może przynieść dużo więcej szkody niż pożytku.

zdj. sxc.hu