MEGAMOCNI

Białostoccy licealiści pomagają i werbują nowych i młodych wolontariuszy

białystok charytatywnie licealiści wolontariat

Dodano 2013-09-18 14:34:09 | Autor: Emil Kowalski

Grupa wolontariuszy z Szkolnego Koła Wolontariatu w Zespole Szkół Społecznych STO przy ul. Fabrycznej w Białymstoku, namawiają swoich rówiesników i nie tylko, do niesienia pomocy i pozostania wolontariuszem.

Szykują „Szlachetne Paczki”, gromadzą „Góry Grosza”, wspomagają dzieci z Rwandy. A teraz werbują nowych wolontariuszy, by ich działania zataczały jeszcze szerszy krąg.

Szkolne Koło Wolontariatu w Zespole Szkół Społecznych STO przy ul. Fabrycznej (Białystok) działa od 2010 r. Pod opieką dwóch nauczycielek oraz szkolnego pedagoga, wolontariusze z Fabrycznej szkolą się, zdobywają informacje, planują i działają. Ich entuzjazm udziela się coraz większej grupie młodzieży. Najaktywniejsi wolontariusze z liceum szkolą adeptów z gimnazjum.

- Chcemy pokazać młodym różne formy spędzania wolnego czasu, także te niestandardowe – mówi Tosia Siewko, maturzystka. - By pozyskać nowych wolontariuszy przeprowadzamy akcję promocyjną w klasach pierwszych, a nasi aktywni wolontariusze opowiadają o działaniach koła.

Podkreślamy, że do szkoły nie  przychodzimy tylko po to, aby się uczyć, to także okres, w którym formuje się człowiek. Proponujemy spotkania informacyjne z wolontariuszami-absolwentami naszej szkoły, wyjaśniające na czym polega idea wolontariatu, stworzyliśmy  kartę-ankietę wolontariusza – dodaje Ula Janoszuk z liceum.

Wszelkie inicjatywy ochotników bazują na ich zainteresowaniach – jeśli ktoś lubi sport – koledzy proponują mu wolontariat sportowy, np. podczas półmaratonu białostockiego.

Wolontariusz oczywiście nie czerpie korzyści materialnych, ale bardzo często otrzymuje w zamian dużo więcej: ta działalność uwrażliwia młodego człowieka na innych, uczy empatii, cierpliwości, pokory - mówi Julia Kowalska z gimnazjum.- Poza tym dobro okazane innym zawsze powraca.

Zainteresowana wolontariatem młodzież z liceum i gimnazjum przy Fabrycznej może wziąć udział w październikowym szkoleniowo–integracyjnym  obozie w Strękowej – Górze. W programie są m.in. zajęcia integracyjne , warsztaty szkoleniowe, opracowanie planu pracy na najbliższy rok, a także spotkanie z aktywnie działającymi wolontariuszami.

Lista działań wolontariuszy jest długa  - uczniowie z Fabrycznej pomagają ubogim rodzinom m.in. w ramach akcji Szlachetna Paczka, wspomagają Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy, przełamują stereotypy malując murale, spełniają marzenia chorych dzieci, pieką gofry, malują pisanki, a pieniądze z ich sprzedaży oddają na cele charytatywne.

Szczególną opieką wolontariusze chcą otoczyć pierwszaków z utworzonej w tym roku przy ZSS STO szkoły podstawowej – każdy z uczniów będzie miał swojego opiekuna  z liceum lub gimnazjum,  który pomoże w lekcjach, porozmawia na przerwie lub  przeczyta fragment książki.  

 

Wszystkie te inicjatywy wspiera dyrekcja szkoły.

- Powoli przyzwyczajamy się do świata, który zmienia się w niezwykle szybkim tempie - mówi Ewa Drozdowska, dyrektorka ZSS STO przy Fabrycznej. – Jedyne, co na pewno się nie zmienia, to potrzeba kontaktu z innym człowiekiem. Wolontariat - to podzielenie się swoim czasem z potrzebującymi. Często jest to cenniejsze niż pieniądze. Gdy ktoś raz spróbuje być wolontariuszem, na zawsze zrozumie, że więcej radości sprawia dawanie niż otrzymywanie.

CentrumPR