MEGAMOCNI

Czy e-papierosy to dobra alternatywa dla palaczy?

epapierosy palenie papierosy wywiad zdrowie

Dodano 2014-12-02 09:49:07 | Autor: Jacek Gibel

Poniżej przedstawiamy wywiad z prof. dr. hab. n. med. Tadeuszem Orłowskim, kierownikiem Kliniki Chirurgii Instytutu Gruźlicy i Chorób Płuc w Warszawie.

Panie Profesorze, ile osób w Polsce pali e-papierosy? Czy mamy dane, które porównują, jak te statystyki wyglądają na tle statystyk w innych państwach?

Prof. Tadeusz Orłowski: E-papierosy to na pewno rosnący rynek. Szacuje się, że w Polsce pali je około 1,5 mln osób. Tymczasem na przykład we Francji w 2013 roku, gdzie populacja jest 1,5 większa niż w Polsce, codziennie e-papierosy pali 1,3 mln osób. Odsetek osób dorosłych palących w ogóle jest porównywalny w Polsce i we Francji i wynosi ok. 30%. Popularność e-papierosów zarówno w Polsce, jak i w innych krajach związana jest z brakiem regulacji prawnych. E-papierosy są dostępne praktycznie zawsze i wszędzie (we Francji w roku 2013 było aż 1500 sklepów specjalizujących się w sprzedaży tego produktu), a co gorsza, jakość i ilość substancji w nich zawartych jest nieunormowana. UE dopiero pracuje nad regulacją rynku e-papierosów.

Mówi się, że e-papierosy nie szkodzą. Wiadomo jednak, że to nieprawda. Jak można zatem porównać ilość i jakość szkodliwych substancji w tradycyjnych i e-papierosach? Czy e-papierosy to dobra alternatywa dla palaczy?

Prof. Tadeusz Orłowski: E-papierosy emitują znacznie mniej toksyn niż tradycyjne papierosy, mimo to narażają użytkowników na wdychanie wielu potencjalnie szkodliwych związków. Przykładowo, w e-papierosach do rozpuszczania nikotyny używa się dwóch związków – gliceryny i propylenu glikolowego. Udowodniono, że podgrzewanie ich do wysokich temperatur powoduje rozpad na m.in. formaldehyd i acetaldehyd – dwa rakotwórcze związki karbonylowe. Natomiast według najnowszych badań przeprowadzonych na myszach, e-papierosy zawierające nikotynę mogą zwiększać ilość cytokin w płucach, ekspresję proteazy oraz wybarwienie mucyny w drogach oddechowych. E-papierosy indukują rozedmę i nadaktywność dróg oddechowych. Ekspozycja na e-papierosy może również prowadzić do astmy. Oczywiście palenie e-papierosów wciąż jest mniej szkodliwe niż palenie papierosów tradycyjnych, dlatego jest to „dobra” alternatywa dla osób silnie uzależnionych. W przypadku osób niepalących lub palących sporadycznie, rozpoczęcie przygody z e-papierosami może prowadzić do niebezpiecznego nałogu. Ma to szczególne znaczenie w przypadku osób młodych, które nie mogą kupić tradycyjnych papierosów. Badania przeprowadzone w USA, Australii i Wielkiej Brytanii dowodzą, że aż 80% młodych palaczy stosowało w przeszłości e-papierosy.

Czy wszystkie e-papierosy są takie same? Na co należy zwrócić uwagę kupując je?

Prof. Tadeusz Orłowski: W Polsce dostępnych jest kilkadziesiąt – kilkaset różnych rodzajów e-papierosów. Są to urządzenia zarówno polskiej produkcji, jak i sprowadzane na przykład z Chin. Brak regulacji nałożonych na producentów sprawia, że w sklepach pod nazwą e-papierosy sprzedawane są produkty, które mogą różnić się zawartością: ilością substancji czy ich stężeniem. Badania prowadzone na całym świecie pokazują, że część produktów o nazwie „e-papierosy” może być równie lub bardziej szkodliwa od zwykłego tytoniu. Natomiast według obserwacji rodzimych, przeprowadzonych na Śląskim Uniwersytecie Medycznym, znaczenie ma również moc baterii w e-papierosie. Im mocniejsza, tym większe stężenie wdychanych substancji rakotwórczych.  

Czy tak jak od zwykłych papierosów można uzależnić się od e-papierosów?

Prof. Tadeusz Orłowski: Tak. Po pierwsze w e-papierosach również znajdują się uzależniające substancje tj. nikotyna. Mimo iż najczęściej występuje w mniejszych dawkach, niż w tradycyjnych papierosach, e-papieros daje praktycznie nieograniczoną możliwość jej wdychania. Podczas gdy tradycyjny papieros wystarcza na ok. 15 wdechów, kartridż w e-papierosie umożliwia ich nawet 300. Po drugie dochodzi jeszcze aspekt psychologiczny. Paleniu e-papierosów towarzyszy ten sam odruch, co w przypadku tytoniu. To właśnie „zajmowanie rąk” oraz sięganie po e-papierosa w sytuacjach stresowych czy towarzyskich może uzależnić.

Czy bierne palenie e-papierosów szkodzi?

Prof. Tadeusz Orłowski: Badania nad szkodliwością e-papierosów dla biernych palaczy wciąż trwają. Zagrożeniem w przypadku e-papierosów jest niewielkie stężenie nikotyny. Nie ma natomiast problemu z toksycznymi substancjami wytwarzanymi podczas spalania tradycyjnego papierosa, tj.: rakotwórcza nitrozoamina, smoły czy tlenek węgla.

zdj. freeimages.com

(f2f evolution)