MEGAMOCNI

"Dam pracę karłom"

karły praca

Dodano 2014-04-29 12:02:40 | Autor: Jacek Gibel

Pod takim tytułem reklamowała się agencja artystyczna "Mali wielcy ludzie" z Lublina. Ogłoszenie wywołało sporą burzę w mediach, zwłaszcza wśród społeczności proniepełnosprawnych.

Kiedy myślę o tym ogłoszeniu to z jednej strony uważam, że żadna praca nie hańbi. Z drugiej jest pracodawca, który odpowiada na popyt rynku. A to zainteresowanie kojarzy mi się z XVIII wiecznymi rozrywkami. Myślałem, że ten etap kiedy bawi nas inność w klatce mamy już za sobą. Ale okazuje się że chyba historia niewiele nas uczy - skomentował dla "Dzień dobry Białystok" Rafał Średziński ze Stowarzyszenia "My dla innych", pomagającego osobom niepełnosprawnym.

Czy jednak faktycznie w całym przedsięwzięciu chodzi o wykorzystanie karłów w XXI-wiecznej wersji freak shows? Oczywiście zwrot "atrakcja wieczoru" w ogłoszeniu brzmi bardzo niefortunnie i nasuwa negatywne skojarzenia, jednak po zastanowieniu można uznać, że to najzwyklejszy lapsus.

Nie da się ukryć, że ogłoszenie jest kontrowersyjne, jednak porównywanie go do XVIII- czy XIX-wiecznych cyrków wydaje się sporym nadużyciem semantycznym. O ile bowiem można mieć wątpliwości co do moralnego aspektu zapraszania karła na bankiet (prawdopodobnie głównie z racji tego, że jest karłem), o tyle udział w balu urodzinowym dla dziecka (gdzie może wcielić się - lepiej niż osoba pełnosprawna - choćby w krasnoludka z bajki o sierotce Marysi) wydaje się całkiem uzasadnionym i niegodzącym w interesy czy dumę zatrudnionego.

zdj. dziendobry.bialystok.pl

(inf. własna/dziendobry.bialystok.pl)