MEGAMOCNI

Faye Campbell - taka figura przy takiej diecie...

dieta ezdrowie kuchnia

Dodano 2013-11-07 13:16:54 | Autor: Jacek Gibel

Jakiś czas temu pisaliśmy o Susan Reynolds i jej witariańskiej diecie. Dziś przykład z przeciwległego krańca świata kulinarnych nawyków.

Faye Campbell ma 172 cm wzrostu i waży niecałe 63 kilogramy. Do otyłości - czy nawet nadwagi - jest jej więc daleko, choć słysząc o stosowanej przez nią diecie, wielu z nas oczami wyobraźni widzi stereotypowego amerykańskiego McNastolatka.

21-letnia Brytyjka od 16 lat nie tknęła warzyw i owoców. Wynika to ze zdiagnozowanej u niej fobii przed wspomnianymi kategoriami produktów. Jej dieta składa się z cheeseburgerów, pizzy i frytek. Jedyne "owoce", jakie spożywa, to smakowe dodatki w napojach gazowanych.

Campbell już jako dziecko była niejadkiem. Lekarz, do którego zabrała ją matka, stwierdził refluks żołądkowo-przełykowy - dość popularną chorobę polegającą na nieprawidłowym cofaniu treści żołądkowej do przełyku.

Refluks można jednak dość łatwo wyleczyć. Lekarze odkryli u Campbell jednak coś więcej - lachanofobię, czyli lęk przed jedzeniem warzyw.

Jak mówi sama Campbell: Myśl o jedzeniu warzyw czy owoców powodowała, że źle się czułam. Już nawet samo trzymanie ich blisko ust przerażało mnie. Kiedy mama gotuje obiad z warzywami, muszę iść do drugiego pokoju, bo nie mogę znieść tego zapachu.

Dieta Faye Campbell składa się z tosta na śniadanie, dużej pizzy na obiad i cheeseburgerów z frytkami na kolację. Ziemniaki, z których robi się frytki, to co prawda warzywa, ale właśnie tylko w tej postaci są one zjadliwe dla Brytyjki. Frytki zresztą były jej jedynym pożywieniem do 15 roku życia.

Dziwne nawyki żywieniowe panny Campbell mają też wpływ na jej życie uczuciowe - romantyczne randki, zamiast w drogich restauracjach, odbywają się w McDonald's.

Niecałe 63 kg przy 172 cm wzrostu to marzenie wielu kobiet. Campbell twierdzi, że fastfoodowa dieta nie ma negatywnego odbicia na jej zdrowiu, jednak lekarze ostrzegają. Dr Carrie Ruxton mówi: Kompletny brak warzyw i owoców martwi, ponieważ dostarczają one ważnych składników odżywczych, takich jak witamina C wspierająca funkcje odpornościowe, witamina A poprawiająca wzrok, potas regulujący ciśnienie krwi czy magnez i wapń budujące kości. Osoby spożywające niewiele warzyw i owoców są też bardziej zagrożone nowotworami, zwłaszcza rakiem jelita grubego, oraz chorobami serca.

zdj. Daily Mail

(inf. własna/Daily Mail)