MEGAMOCNI

Garrincha - "dziękujemy, że żyłeś"

cykl futbol

Dodano 2013-08-28 09:54:33 | Autor: Jacek Gibel

Nie u wszystkich sportowców niepełnosprawność widać na pierwszy rzut oka. Czasem, choć oglądamy naszego idola przez blisko dwie dekady, jesteśmy zdziwieni słysząc, że zmagał się z niesprawnością fizyczną. Tak wiele osób reaguje na informacje o Garrinchy.

Manuel Francisco dos Santos, bo pod takim nazwiskiem urodził się Garrincha, przyszedł na świat niemal równo 80 lat temu, 28 października 1933 roku. Poza niesamowitym talentem do piłki, Brazylijczyk stał się rozpoznawalny dzięki krzywym nogom, w tym lewej krótszej o sześć centymetrów. Ani to, ani zdeformowany kręgosłup nie przeszkodziły mu jednak w zostaniu jednym z najlepszych piłkarzy wszech czasów.

Profesjonalną karierę rozpoczął w wieku 20 lat w Botafogo, będąc już mężem i ojcem.  Z tym klubem związał zresztą większość klubowej kariery, bo Rio de Janeiro opuścił dopiero po dwunastu latach, w międzyczasie biorąc udział w dwóch mistrzostwach świata – w Szwecji w 1958 roku i cztery lata później w Chile.

Właśnie gra w reprezentacji Canarinhos przyniosła mu uznanie kibiców na całym świecie. W 50 meczach, które rozegrał w żółtej koszulce, zdobył 12 bramek, a tylko jeden mecz międzynarodowy z jego udziałem (1:3 z Węgrami na mistrzostwach świata w 1966 roku) zakończył się porażką. Było to zarazem ostatnie spotkanie Garrinchy w brazylijskim trykocie.

Brazylijczyk dwukrotnie sięgnął po mistrzostwo świata – jako członek ekipy w Szwecji i Chile. Trzykrotnie został też mistrzem Brazylii z Botafogo.

Oprócz ogromnych umiejętności, Garrincha zasłynął gestem, który obecnie jest jednym z najbardziej rozpowszechnionych zachowań fair play na boiskach. W 1960 roku, podczas meczu z Fluminense, będąc na pozycji strzeleckiej wybił piłkę na aut widząc, że jeden z obrońców przeciwnej drużyny doznał kontuzji.

Boiskowe sukcesy Garrinchy nie szły jednak w parze z jego życiem osobistym. Mając ojca alkoholika, Brazylijczyk sam wpadł w nałóg, brał też udział w wielu wypadkach samochodowych. W jednym z nich, wpadając w ciężarówkę, zabił swoją teściową. Dwukrotnie żenił się i rozwodził, miał też sporo romansów. Ze wszystkich związków dorobił się co najmniej czternaściorga dzieci. Mimo tego, że Garrincha zdawał się być zapomnianym bohaterem, na jego pogrzeb przybyły tysiące kibiców, przyjaciół i zawodników. Po śmierci piłkarza fani stworzyli graffiti z tekstem Obrigado, Garrincha, por você ter vivido („Dziękujemy, Garrincha, że żyłeś”).

Manuel Francisco dos Santos zmarł 20 stycznia 1983 roku na marskość wątroby.

SYLWETKA ZAWODNIKA:

Imię i nazwisko: Manuel Francisco dos Santos „Garrincha”

Dyscyplina: Piłka nożna

Niepełnosprawność: Krótsza lewa noga