MEGAMOCNI

…i nieważne co się jadło, wszystko leci jak popadło…

grill lato

Dodano 2013-06-21 10:03:12 | Autor: Jacek Gibel

Sezon na grillowanie właściwie już się zaczął. Za oknem coraz cieplej, a skoro pogoda dopisuje, chętnie udajemy się w plener. Grill to – obok narzekania – jedna z ulubionych rozrywek Polaków. Przy tej okazji trzeba jednak pamiętać o paru istotnych kwestiach.

Najzdrowsze i najbezpieczniejsze są oczywiście grille elektryczne, dzięki którym nie straszny nam nawet deszcz i zimno, bo możemy przenieść imprezę pod dach, ale jest to rozwiązanie stosunkowo drogie ze względu na zużycie prądu. Najczęściej więc korzystamy z tradycyjnego grilla węglowego. Nie trzeba przypominać, że przed każdym użyciem – a także po zakończeniu spotkania – należy go dokładnie wyczyścić z resztek mięsa lub tłuszczu.

Ważne jest również, czym palimy w grillu. Najlepiej nadają się do tego – i w zasadzie tylko je powinniśmy stosować – węgiel drzewny bądź specjalny brykiet. Raczej unikamy stosowania podpałek o ile to możliwe, a już na pewno nie używamy do tego celu innych łatwopalnych środków takich jak alkohol czy (sic!) benzyna. Nie dość, że możemy zrobić krzywdę sobie, to – co ważniejsze – produkty te mogą wydzielać niebezpieczne dla zdrowia substancje. To samo dotyczy spalania w grillu plastikowych butelek czy kolorowej makulatury.

Potrawy z grilla z pewnością nie są – przynajmniej w większości przypadków – zdrowe. Największym zagrożeniem jest ich silne działanie rakotwórcze. Nawet stanie przy grillu może być niebezpieczne – podobno w ciągu dwóch godzin z dymu wydobywa się tyle dioksyn, co przy wypaleniu 220 tysięcy papierosów. Również to, co grillujemy, ma ogromny wpływ na nasz organizm. Zazwyczaj są to produkty tłuste – wieprzowina, baranina czy boczek, kładzione bezpośrednio na ruszt. Nie dość, że źle wpływa to na nasz organizm, to jeszcze w trakcie wytapiania się tłuszczu (przez co zdaniem większości tłuste mięso staje się zdrowsze) bezpośrednio na węgiel wydzielają się kolejne kancerogenne substancje przenikające do mięsa. W związku z tym należy pamiętać, że znacznie lepszym rozwiązaniem jest grillowanie chudego mięsa takiego jak drób oraz używanie tacek – najlepiej aluminiowych – na które będzie ściekał wytapiający się tłuszcz. Grillować można też ryby, owoce, warzywa, a nawet pieczywo. To dużo zdrowsza opcja niż grillowana wieprzowina lub kiełbasa.

Ważne jest dopieczenie przyrządzanych produktów, a z tym często bywa problem. Jesteśmy zbyt niecierpliwi i gdy wydaje nam się, że mięso z zewnątrz jest już gotowe, zdejmujemy je z rusztu na talerz. To błąd, bo środek może być – i zazwyczaj jest – niedopieczony, a jedzenie na wpół surowego mięsa może mieć kolejne przykre konsekwencje. Z drugiej strony nierzadko przesadzamy w drugą stronę i decydujemy się na konsumpcję kiedy potrawę zaczyna już pokrywać czarny nalot, znany nam choćby z opiekania kiełbasek w ognisku. Przypalone produkty są jeszcze bardziej niebezpieczne dla zdrowia niż niedopieczone.

Warto też pamiętać, że grill to nie tylko mięso i zimne piwo. Menu powinno się uzupełniać surówkami i sałatkami, najlepiej samodzielnie przyrządzonymi, a także pomyśleć o innych, bezalkoholowych napojach. Do grilla świetnie pasują, a przy tym dobrze gaszą pragnienie, soki – najlepiej świeżo wyciśnięte, choć nawet te z kartonu, dobrych marek, są znacznie zdrowsze od piwa. Jeśli nie chcemy rezygnować z alkoholu, pomyślmy raczej nad winem.

Grillować trzeba również z umiarem – raz na jakiś czas nie powinien nikomu zaszkodzić, ale jeśli mamy zamiar regularnie spędzać przy ruszcie wieczory, prędzej czy później odbije się to niekorzystnie na naszym zdrowiu.

A na koniec piosenka - dobrze oddająca nasze nastroje przy grillu.

zdj. sxc.hu