MEGAMOCNI

Jest rozwiązanie dla zadłużonych niepełnosprawnych we Wrocławiu

czynsze mieszkanie Wrocław zadłużenia

Dodano 2013-10-02 12:56:22 | Autor: Emil Kowalski

Wrocław to miasto, które ma około 100 mln złotych jako zadłużenie ze strony mieszkańców, którzy nie płacą czynszów. To dług około 12 tys. rodzin w mieście. I z roku na rok niestety ale wzrasta.

Wśród tych ludzi są również osoby niepełnosprawne, które nie mają możliwości spłacenia zaległości. Wszystko przez to, że nie są zdolni do wykonywania pracy. Często to również osoby starsze i nie mające sił. Tak więc powstaje duży problem co z takimi osobami zrobić, bowiem jak wiadomo, nie można ich pozostawić  bez dachu nad głową.

Tak więc, władze miasta wychodzą z pomocną dłonią do takich osób ale również do wszystkich innych zadłużonych. Wprowadzają program spłacania długów. W jego ramach, ci którzy nie płacą czynszu, będą mogli go odpracować. Ale co z niepełnosprawnymi, jeśli wiadomo, że nie mogą tego zrobić?

Ano właśnie, wrocławskie władze proponują aby osoby niepełnosprawne, starsze i inne osoby nie mogące tego robić, mogły by się „posłużyć” pomocą bliskich, którzy by za nich odrabiali zaległe czynsze. W takiej sytuacji, można pomóc swojej babci, dziadkowi czy też innej osobie niepełnosprawnej, idąc za nich do pracy, która nie musi być ciężka.

Wykonywanie odpracowania długów ma się odbywać w jednostkach miejskich lub placówkach kulturalnych, Już kilka większych ośrodków kultury we Wrocławiu, zadeklarowało chęć przyjęcia takich osób do pracy. Stawka godzinowa ma wynieść 10 zł. Do tej pory, chęć podjęcia pracy w ramach swoich długów zgłosiło 10 osób.

Czy inicjatywa jest szlachetna? Można to tak ująć, lecz jak wyżej czytamy, jest to zaledwie 10 osób. Wrocław, próbuje w ten sposób chociażby część długów odzyskać lecz to wydaje się nazbyt optymistyczne. Czynsze to nie lada wydatek, często jest to suma rzędu 1000 złotych miesięcznie. Przy założeniu, że pracownik będzie wykonywał swoje zadania przez średnio 22 dni robocze w miesiącu, to jego wypłata wyniesie zaledwie 1760 zł. To niewiele w porównaniu z niektórymi zadłużeniami i pewnie skorzysta z takiej formy pomocy równie niewiele osób. Dlaczego? Ano właśnie, będą pracowali przez cały miesiąc i niemal wszystko oddadzą na rzecz zadłużenia. Co dalej? Trudno jest uwierzyć, ze człowiek będzie pracował przez rok czasu, nie będąc przy tym w domu i potem nie mogąc wydać zarobionych pieniędzy, chociaż wiadomo, że dług musi spłacić.

Można na ten temat rozmawiać ale należy podkreślić dobre intencje pomysłodawców tej formy oddłużania. Jest to jakaś alternatywa dla każdego a co ważne jest to też pewne rozwiązanie dla niepełnosprawnych, którzy mają problemy finansowe.

info. własne