MEGAMOCNI

Koniec świata - Michał Bryl

autorzy liryka poezja poezja_niepełnosprawnych

Dodano 2013-05-20 23:33:31 | Autor: Emil Kowalski

Michał Bryl to młody mężczyzna, który ma 30 lat. Jest osobą niepełnosprawną – niewidomą od urodzenia. Pan Michał to poeta i prozaik. Liryką zajął się dopiero od niedawnego czasu. Wcześniej tworzył utwory prozaiczne.

Brał udział w wielu konkursach i w jednym z nich został laureatem. W konkursie „Chociaż różni, wszyscy jesteśmy ludźmi” (czerwiec 2012), zajął drugie miejsce za pracę „Ryjek owieczki”. W konkursie tym nagradzano prace na Bajkę, Wiersz i Opowiadanie dla Dzieci.

Marzeniem Pana Michała jest zarobić na swoich utworach. Michał obecnie zaprzyjaźniony z WTZ przy Towarzystwie Pomocy Głuchoniewidomym, wcześniej był jego uczestnikiem.

Poniżej przedstawiamy jeden z jego wierszy:

Koniec świata

Mój wiersz od tego się zaczyna,

Że u stóp męża upadła dziewczyna.

Wpierw się ze światem pożegnała

A potem padła i już nie wstała.

Jutro już słońce dla nas nie wzejdzie

I przez to nowy dzień nie nadejdzie.

Nie masz już więźnia, nie masz strażnika,

Nie masz kapitana ani sternika.

Nikt nie ma na tyle rozumu,

By przemówić do ludzi tłumu.

Żaden latawiec już w niebo nie wzleci,

Snem wiecznym usną w przedszkolach dzieci.

Wieczorem mrok nastanie wszędzie,

Bo właśnie wieczorem koniec świata będzie.

Kwiaty co rosną na łodygach zgniją

A wszystkie zwierzęta w ziemię się skryją.

Gdy dzień ten długi wreszcie przeminie,

Cały świat na zawsze zaginie.

Już nie uświadczysz pomocy człowieka.

Każdy się boi. Każdy ucieka.

Kury nie zniosą już więcej jajek

I w zajezdni zatrą się wszystkie tramwaje.

Obsługa dworca znajdzie się w biedzie,

Gdyż żaden pociąg już nie odjedzie.

Gdy tylko słońce w nocy zgaśnie,

Wpadnie do morza i się roztrzaśnie.

Gwiazdy również będą spadały

I w wielką ruinę popadnie kosmos cały.

Przestaną istnieć wszystkie planety,

Bo taki jest koniec świata niestety.

Psy już nigdy nie będą szczekały,

będą sierść traciły, w proch się zmieniały.

Zginą ryby, żaby i ptaki,

Przestaną istnieć nawet wilkołaki.

Kogut głos straci i więcej nie zapieje,

Zdrowia nie przywrócą mu nawet czarodzieje.

Zginą Chińczycy, Murzyni, Indianie

I nikt żywy się tu nie ostanie.

Zginie policja, zginą żołnierze,

W jednej krótkiej chwili spłonie każde zwierzę.

Nikt nie znajdzie stworzenia takiego,

Które obroniłoby ten świat od złego.

Nie ciesz się chwilą, w której żyw zostaniesz,

Bo i tak ciężkim młotem w czambuł dostaniesz.

Brodate karły będą cię gonić,

Przed ich strzałami nikt cię nie obroni.

Gdy będziesz myślał, żeś zwycięstwa bliski,

Wtedy cię właśnie zgryzą wilcze pyski.

Akces z Allelem na pal cię wbiją

A kiedy sczeźniesz, rzucą na żer żmijom.

Osy twe ciało będą żądliły

Będą cię kopać, aż stracisz siły.

A gdy co żyje zemrze śmiercią marną,

Wtedy świat cały ciemności ogarną.

Nie ujrzysz ni przyjaciela ni brata,

Bo właśnie nastąpi koniec świata.

 

Michał Bryl

info. własne/kson.pl