MEGAMOCNI

Lauren Woolstencroft - alpejska dominatorka z Calgary

cykl narciarstwo sport Woolstencroft

Dodano 2013-06-19 09:52:09 | Autor: Jacek Gibel

Ameryka Północna słynie ze znakomitych narciarzy alpejskich – wystarczy tu wspomnieć choćby Bode Millera, Teda Ligety czy Lindsey Vonn, a dla starszych fanów zjeżdżania – Phila Mahre. Wyżej wymieniona czwórka pochodzi ze Stanów Zjednoczonych, ale do listy północnoamerykańskich dominatorów śmiało można dopisać reprezentantkę kraju klonowego liścia, Lauren Woolstencroft.

Trzydziestodwulatka, urodzona bez lewej ręki poniżej łokcia oraz bez obu nóg poniżej kolan, zaczęła jeździć na nartach w wieku 4 lat. Już dekadę później uprawiała ten sport wyczynowo. Niewiele brakowało jednak, by Kanada wcale nie miała najlepszej niepełnosprawnej olimpijki w historii. Woolstencroft pierwotnie przygotowywała się do startów w jeździectwie. Jazda konna znudziła jej się w 14 roku życia i – za namową przyjaciółki – Lauren zapisała się do Alberta Disabled Alpine Teamu.

Trafiło mnie to od razu i gdy tylko spróbowałam ścigania się na nartach, zakochałam się w tym sporcie – miała powiedzieć zawodniczka z Calgary.

Już pierwsze igrzyska paraolimpijskie, w których wzięła udział, pokazały niesamowity talent 20-letniej wtedy Kanadyjki. Z Salt Lake City przywiozła trzy krążki – brązowy za slalom gigant oraz złote za slalom i supergigant.

Nie oczekiwałam niczego. Nie miałam pojęcia co z tego wyjdzie, ale zdobyłam więcej niż mogłam sobie wymarzyć – powiedziała Woolstencroft po zawodach. – Wiedziałam, że nawet jeśli nie poradzę sobie najlepiej, to przynajmniej zyskam doświadczenie.

Rok przed kolejnymi igrzyskami Kanadyjka zdobyła dyplom z elektrotechniki i od tamtej pory łączyła sport z obowiązkami zawodowymi. Nie przeszkodziło jej to jednak w stanięciu na najwyższym stopniu podium w gigancie, do którego dołożyła srebro w supergigancie. Tu kariera młodej zawodniczki po raz kolejny stanęła pod znakiem zapytania, bo Woolstencroft rozważała zawieszenie butów na kołku. Przekonał ją fakt, że cztery lata później igrzyska miały odbyć się w jej rodzinnym kraju.

Udział w X Zimowych Igrzyskach Paraolimpijskich w Vancouver sprawił, że narciarka na stałe zapisała się w annałach nie tylko kanadyjskiego, ale i światowego sportu. Na stokach Whistler Creekside nie miała sobie równych. Zwyciężyła we wszystkich pięciu konkurencjach alpejskich – slalomie, gigancie, supergigancie, zjeździe i superkombinacji. Dało to Kanadzie siedem złotych krążków na jednych igrzyskach – najwięcej w historii. Sama Woolstencroft stała się pierwszą paraolimpijką zimową, która zdobyła pięć złotych medali na jednej imprezie i pierwszą olimpijką kanadyjską, która dokonała takiej sztuki. Wyrównała też rekord Chantal Petitclerc i Stephanie Dixon, które mogą pochwalić się takim samym rezultatem na letnich paraigrzyskach. Ukoronowaniem występów w Vancouver było niesienie kanadyjskiej flagi na ceremonii zamknięcia igrzysk.

Za sukcesami sportowymi poszły też nagrody i wyróżnienia. Jeszcze przed Vancouver Woolstencroft zdobyła nagrodę dla najlepszej zawodniczki niepełnosprawnej za 2007 rok, przyznawaną przez Międzynarodowy Komitet Paraolimpijski. W tym samym roku została też wprowadzona do galerii sław Terry’ego Foxa (Kanadyjczycy mający wyjątkowy wkład w podniesienie jakości życia osób niepełnosprawnych fizycznie).

Woolstencroft zakończyła sportową karierę po występie w Vancouver. Teraz poświęca się pracy i rodzinie. Prywatnie Kanadyjka, mająca – ze względu na miłość do słodyczy – przezwisko „Pudding”, jest elektrotechnikiem. Poza jedzeniem słodkości, uwielbia też gotować, zwłaszcza piec ciasta.

Jak kiedyś powiedziała: Nie ma magicznej recepty na sukces. Wszystko sprowadza się do wiary w siebie, stawianiu sobie realistycznych celów, wierze w ich osiągnięcie i dążeniu za nimi bez wahania. Żyj tak, by nie mieć czego żałować.

SYLWETKA ZAWODNIKA:

Imię i nazwisko: Lauren Woolstencroft

Dyscyplina: Narciarstwo alpejskie

Niepełnosprawność: Brak obu nóg i lewej ręki