MEGAMOCNI

Lekarze z dalekiej Syberii leczą raka za darmo!

medycyna rak Rosja

Dodano 2013-12-16 14:20:07 | Autor: Emil Kowalski

Informacja prasowa z Rosji dla pacjentów onkologii. Wiadomość dotyczy leczenia raka krwi z pomocą komórek macierzystych.

Rosyjscy lekarze nauczyli się stawiać na nogi nierokujących nadziei pacjentów onkologii. W Jugrze, niewielkim mieście w Zachodniej Syberii, miejscowi lekarze leczą raka krwi z pomocą komórek macierzystych. Z tych prawdziwie czarodziejskich komórek można wyhodować nowe komórki każdego rodzaju. Na przykład, komórki wątroby, kości lub krwi.

Trzy lata temu Dmitrij Kudaszkin został pierwszym pacjentem w Jugrze, któremu dokonano przeszczepu komórek macierzystych. W wieku 32 lat Dmitrijowi postawiono diagnozę: szpiczak mnogi – jedna z najpodstępniejszych chorób układu krwionośnego. Szans na wyleczenie praktycznie nie było.

Od operacji minęły już trzy lata. W tym czasie lekarze w Jugrze pomyślnie przeprowadzili jeszcze 34 transplantacje komórek macierzystych. Wszyscy pacjenci są zdrowi, choć lekarze nie ukrywają, że ryzyko jest ogromne. Jednocześnie, liczba potrzebujących rośnie, zauważa wicedyrektor Departamentu Ochrony Zdrowia Jugry Siergiej Szczukin:

Transplantacja komórek macierzystych to w chwili obecnej jedyna metoda na całym świecie, nie tylko w Rosji, która pozwala osiągnąć dobre wyniki. Koszt takiego leczenia to około 420 tysięcy dolarów. U nas w Jugrze wszystkie te operacje robi się bezpłatnie. Pieniądze wydziela miejscowy budżet.

Komórki macierzyste są w każdym organizmie. Kiedy człowiek śpi, te komórki pracują nad odnowieniem uszkodzonych tkanek i organów. Jednak z wiekiem robi się ich coraz mniej. Przy narodzinach w krwi pępowinowej znajduje się jedna komórka macierzysta na 10 tysięcy komórek innego typu, u 16-latka jest już jedna komórka macierzysta na 500 tysięcy innych komórek, a u 50-latka – tylko jedna na milion.

Z komórkami macierzystymi lekarze w Jugrze pracują już od ponad czterech lat. W sąsiadującym z Jugrą Chanty-Mantyjsku stworzono bank komórek macierzystych. Są one tam przechowywane w ciekłym azocie przy temperaturze minus 196 stopni. Jeśli zajdzie taka potrzeba, można je wykorzystać nawet po kilkudziesięciu latach, przekonany jest zastępca dyrektora Naukowo-Badawczego Instytutu Technologii Komórkowych w Jugrze Siergiej Ponomarew:

Przechowywanych jest u nas około 150 próbek krwi pępowinowej. To krew od zdrowych kobiet, które urodziły. Zgodziły się one na przechowywanie tych próbek w naszym banku i przyszłe ich wykorzystanie.

Otrzymać komórki macierzyste ze skóry, tkanki tłuszczowej, czy cebulki włosa jest bardzo trudno i drogo. Dlatego należy zachować ten zapas komórek macierzystych znajdujących się w krwi pępowinowej, który dała człowiekowi natura. Niestety, pępowina jest dziś likwidowana jako odpad. A z niej najłatwiej jest uzyskać komórki macierzyste. I jeśli człowiek będzie miał później problemy ze zdrowiem, wystarczy umieścić te komórki w jego krwi, a one same odnajdą problematyczne miejsce w organizmie. W 100% przypadków leczą one człowieka, od którego zostały pobrane przy narodzinach, a także osoby blisko z nim spokrewnione.

Głos Rosji