MEGAMOCNI

Manifestacja głuchych i niedosłyszących w Warszawie

manifestacja niesłyszący protesty Warszawa

Dodano 2013-07-02 09:54:41 | Autor: Jacek Gibel

Kilka tysięcy głuchych i niedosłyszących demonstrowało w Warszawie, żądając odwołania zarządu Polskiego Związku Głuchych, ale też walki z dyskryminacją. To była pierwsza taka manifestacja w Polsce.

Protestujący przynieśli z sobą trąbki, piszczałki i syreny. "My tego nie słyszymy, ale niech nas w końcu usłyszą" - przekazywali przez swoich bliskich, którzy tłumaczyli z języka migowego. Pojawiły się też transparenty z tekstami: "Rząd głuchy na głuchych", "Pracujemy tak samo jak słyszący", "Domagamy się napisów w TV 24 godziny na dobę".

Ewa Gawrońska z Ruchu Społecznego Głuchych i ich Przyjaciół, który zorganizował demonstrację, przedstawiła postulaty: "Potrzebujemy pilnie tłumaczy PJM (Polski Język Migowy, tzw. naturalny). Brakuje nam tłumaczy! W TV, w urzędach, na policji, w szpitalach. Brakuje nam wideofonii - tak jak w USA, głuchy rozmawia przez telefon. Po drugiej stronie ekranu jest tłumacz języka migowego i dzwoni tam, gdzie osoba głucha chce. Wideotelefonia jest na koszt państwa, czynna 24 godz. na dobę. My chcemy żyć jak osoby słyszące. Chcemy rozmawiać z Tuskiem, żeby w rządzie był rzecznik od spraw głuchych. Jesteśmy przeciwko zarządowi Polskiego Związku Głuchych, bo nie stara się poprawić naszych warunków życiowych, nie rozmawia z rządem". Problemem jest również wykluczenie głuchych z życia politycznego. Żadna partia, poza Ruchem Palikota, nie korzysta z tłumaczy języka migowego.

W oświadczeniu PZG napisało: "Część postulatów jest niepoprawnie napisana, niektóre są nierealne, z większością się nie zgadzamy". W paru kwestiach, takich jak większa dostępność do mediów, do zawodów dla głuchych czy zmiana przepisów BHP, Związek przyznał jednak rację protestującym. Zarząd PZG uważa też, że "Ruch Społeczny Głuchych nie jest reprezentacją i nie ma prawa występować w imieniu wszystkich głuchych, bo środowisko głuchych jest różnorakie, ale PZG, jako organizacja narodowa, poczuwa się do wysłuchania każdego głosu".

(inf. własna/wyborcza.pl)