MEGAMOCNI

Niepełnosprawni chcą mieć podjazd do jadłodajni

bez_barier Katowice Winda

Dodano 2013-07-05 13:29:21 | Autor: Jacek Gibel

Z jadłodajni prowadzonej przez Górnośląskie Towarzystwo Charytatywne w Katowicach korzystają setki bezdomnych i podtrzebujących. Do tej grupy chętnie dołączyliby niepełnosprawni, ale brak jest podjazdu.

Bronisław Garbiec, kierownik sekcji niepełnosprawnych GTCh, powiedział: Te kilka schodów uniemożliwia im wejście do budynku. Zaproponowaliśmy, żeby od strony podwórka wybić otwór i zamontować drzwi. Jednak miasto nie chce się na to zgodzić.

Siedziba Górnośląskiego Towarzystwa Charytatywnego znajduje się przy ruchliwej ul. Jagiellońskiej. Obok jest Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej. Dwa budynki rozdziela wąski pas podwórka, na którym parkują samochody. Właśnie tam miały zostać wykonane drzwi wejściowe umożliwiające dostanie się do środka niepełnosprawnym. Pismo w tej sprawie zostało napisane ponad dwa lata temu. Problem dotyczy też matek z dziećmi.

Na pismo odpowiedziała pani wiceprezydent Krystyna Siejna. Jej zdaniem "w bieżącym roku nie ma możliwości zrealizowania tego zadania, ale przy tworzeniu zadań inwestycyjnych na kolejny rok rozważona zostanie możliwość zrealizowania tego przedsięwzięcia". Taka opinia została wydana ponad rok temu.

Czekaliśmy, co będzie dalej, bo nasza propozycja wydała się nam najbardziej odpowiednia. Jedna z firm obliczyła nam, że wszystko kosztowałoby około 1000 złotych z montażem drzwi, do tego trzeba doliczyć zakup drzwi. Przy wykuwaniu dziury w ścianie i montażu na pewno pomogliby nasi podopieczni - dodaje Garbiec.

Wcześniej obiady były wydawane niepełnosprawnym na ulicy.

W lipcu zeszłego roku urzędnicy wysłali kolejne pismo, w którym poinformowali, że - po przeprowadzeniu wizji w terenie - inwestycja nie jest możliwa, przede wszystkim ze względu na zbyt małą odległość podjazdu od sąsiedniej działki.

W zamian urzędnicy zaproponowali zamontowanie elektrycznej platformy schodowej od strony ul. Jagiellońskiej, czyli przy schodach wejściowych do budynku. Problemem jest tu koszt, który niewątpliwie przekroczy wspomniany wyżej tysiąc złotych. Garbiec nie ukrywa jednak, że jakiekolwiek rozwiązanie umożliwiające niepełnosprawnym skorzystanie z jadłodajni jest wskazane.

Jak powiedziała Joanna Górska z biura prasowego Urzędu Miasta w Katowicach: Propozycja stowarzyszenia zamontowania drzwi i wykonania podjazdu dla osób niepełnosprawnych od strony sąsiadującej z budynkiem MOPS-u nie może być zrealizowana ze względu na prawo budowlane. W tej sytuacji zaproponowaliśmy wykonanie zewnętrznej platformy, ale na naszą propozycję nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi od Górnośląskiego Towarzystwa Charytatywnego. Skoro sprawa wypłynęła ponownie, to potraktujemy to jako wniosek. Pisma skierowaliśmy już do KZGM, który jest zarządcą budynku i do MOPS-u. Szacujemy, że koszt wybudowania platformy mógłby wynieść około 45 tys. zł, inwestycja miałaby być sfinansowana przez KZGM.

(inf. własna/dziennikzachodni.pl)