MEGAMOCNI

Niepełnosprawny Kamil Szadkowski - powiedział "dość!" i pokazał swoją siłę!

fotomodeling kondycja kulturyści siła Szadkowski

Dodano 2013-09-24 23:37:43 | Autor: Emil Kowalski

Wstajesz kolejnego dnia i mówisz sobie w motłochu wszystkich problemów – tego nie zrobię, nie jestem w stanie, to niemożliwe! I faktycznie, dla nas ludzi, wszystko może być niemożliwe a szczególnie gdy coś boli.

Czego w swoim życiu nie da się zrobić? Praktycznie wszystko może być poza naszym zasięgiem! Jest tak, gdy w ten sposób myślimy, gdy z góry zakładamy, że jest źle, że było źle i że nie będzie lepiej. To nie jest nawet pesymizm a bardziej słabość, niedocenianie siebie, brak wytrzymałości i sprawianie sobie przykrości – pewien rodzaj samodestrukcji. To cechy jakich nie chcemy mieć, nawet przypisywanych. Tylko, że właśnie gdy z góry zakładamy niepowodzenie, to sami sobie stwarzamy wizerunek osoby słabej, do politowania, nie mającej celu i siły. Na własny przekór.

Kamil Szadkowski, również na przekór sobie, stworzył wizerunek i motywację lecz wręcz przeciwną temu co wyżej napisałem. A miał powody do narzekania – śpiączka, praktyczny bezruch, który spowodował wiele powikłań w jego ciele – nie mógł chodzić a mięśnie się zastały. 1,5 miesiąca przebywał w łóżku bez możliwości poruszania się, w uśpieniu. Wytrwale, krok po kroku uczył się na nowo chodzić, jeść, mówić. To za sprawą pobicia przez grupę kilkunastu osiłków i to bardzo dotkliwego, które spowodowało, że niestety ale do końca życia Kamil pozostanie osobą z licznymi bliznami. Podczas przebywania w szpitalu na intensywnej terapii, w ciągu półtoramiesięcznego okresu przeszedł dwie operacje brzucha, 2 zawały!! I obecnie ma tylko jedną nerkę!

Zdjęcie blizny po nerce:

Ze swoją niepełnosprawnością walczy skutecznie, wierząc, że w pełni powróci do sił. I dzisiaj poraża wręcz swoją pozytywną energią.

Tak było 5 lat temu:

Na jednym z forum, przedstawia swój dziennik – pamiętnik i zaczął go stanowczo słowami:

„W końcu założyłem dziennik (po bodaj 3 latach) dla motywacji/motywowania innych/ogarnięcia siebie.”

„Dość op……..nia się, czas w końcu zacząć startować!”

To mocne słowa i faktycznie, postanowienie również! Kolejno, pojawili się czytelnicy i tak zaczynając od kwietnia tego roku do dzisiaj powstało kilkadziesiąt stron z komentarzami, dyskusją i jego poradami. A są momentami pyszne bowiem, oprócz artykułów i wskazówek przedstawiających jego metody treningowe w siłowni, przedstawia również wysokoenergetyczną dietę. To nie lada gratka dla kulturystów ale nie tylko. Tym bardziej, że to profesjonalista, bowiem kulturystykę ćwiczy od 14 roku życia.

Kamil Szadkowski ma 28 lat i 182 cm wzrostu. A jego pozostałe wymiary to: waga – 85 kg, klatka – 115cm, pas – 85cm. Więc to rosły mężczyzna jednak jego tragedia spowodowała, iż przez pierwsze dwa lata od przebudzenia ze śpiączki,  przechodził piekło (szpitale, wózek, bol psychiczny i fizyczny itd.). Jednak od lutego 2007 ostro się wziął za siebie. Teraz jest, jak sam mówi:  „obecnie czuję że jestem bliżej niż dalej, ale nadal bardzo dużo mi brakuje do w pełni zdrowego człowieka”.

Przyjął pseudonim „Bling” i pochodzi ze Szczecina. Pasjonuje się fotomodelingiem oraz kulturystyką i właśnie to jego forma rehabilitacji, która trwa do dnia dzisiejszego. Ćwiczy intensywnie 4 razy w tygodniu oraz wykonuje gimnastykę w domu.

Zdjęcie z jednej z sesji fotomodelingu:

zdj. Profil Kamil Szadkowski - Facebook

W jednym ze swoich wywiadów, zapytany – co by powiedział osobom niepełnosprawnym, odpowiada szczerze i pewny siebie ”WYJŚĆ POŚRÓD LUDZI. Nieważne, że będą się patrzeć jak na ufoludka. Nie siedzieć samemu w domu i nie użalać się nad sobą!” - (wywiad Magdaleny Ulbin z dn. 16 sierpnia 2013 roku na portalu – „Ćwiczenia są moim nałogiem” - rozmowa z Kamilem Szadkowskim - Bling” - mamycel.pl)

Kamil na swojej siłowni:

Wszystkim niepełnosprawnym, kulturysta poleca siłownię. Jednocześnie wie o ograniczonej mobilności dla takich osób ale przekonuje, iż właśnie brak tego ruchu bardzo negatywnie wpływa na estetykę ciała. To chyba uwaga nie tylko dla niepełnosprawnych, bo wielu w pełni zdrowych, nie dba o swój wizerunek i nie raz wygląda jak co najmniej koń ze znanej nam szkolnej lektury „Nasza szkapa”. I tutaj mówiąc tym, dodaje, że ten „wybrakowany” obraz niedbającego o ciało, "mocno wpływa na swoją samoocenę". I chyba należy się z tym zgodzić a zmagania Pana Kamila Szadkowskiego, możecie śledzić w jego dzienniku, który prowadzi pod adresem sfd.pl. Ćwiczenia przedstawia również na profilu FB – Kamil Szadkowski.

Na dzień dzisiejszy, Kamil Szadkowski, porusza się za pomocą balkonika i z tym się już pogodził. Parę razy dziennie (10-15 min, czasem 30 min), miewa drgawki neurologiczne czyli coś w rodzaju epilepsji, które go wyłączają niemal całkowicie z życia. Wcale nie ma zamiaru przestawać, bowiem ćwiczenia to nie tylko forma rehabilitacji, to również osobista pasja.

I jeszcze jedno, ważne w życiu niemal każdego człowieka – miłość, Kamil jest szczęśliwy ze swoją piękną partnerką…

Jego filmy z ćwiczeń znajdziecie na YouTube-

Emil Kowalski