MEGAMOCNI

Od maja opiekunowie dostaną wyższe świadczenia - ale czy to dobrze?

protesty

Dodano 2014-03-24 09:09:19 | Autor: Jacek Gibel

Chciałbym powiedzieć, że zeszłotygodniowa okupacja Sejmu przez opiekunów niepełnosprawnych dzieci opłaciła się. Chciałbym, ale się boję.

Z pewnością nie można stwierdzić, że protesty nie przyniosły żadnych efektów. O opiekunach znowu zrobiło się głośno w mediach, niektórzy politycy powiedzieli za dużo w złym momencie, przede wszystkim jednak powstał projekt podniesienia wysokości świadczeń pielęgnacyjnych na rzecz niepełnosprawnych dzieci.

Minister pracy i polityki społecznej Władysław Kosiniak-Kamysz przedstawił odpowiednią propozycję premierowi Donaldowi Tuskowi. Według niej, już od maja wysokość świadczeń ma wzrosnąć z 820 do 1000 zł netto (800 zł świadczenia pielęgnacyjnego i 200 zł z programu rządowego). Od 2015 roku będzie to 1200 zł, a od 2016 - 1300 zł.

Dziś złożony ma być wniosek o zwołanie specjalnego posiedzenia sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny. Jutro z kolei Rada Ministrów powinna podjąć decyzję o przesunięciu środków na podniesienie kwot świadczeń. Sejmowa komisja może zająć się projektem ustawy już w środę, a więc i tak w ekspresowym tempie.

Opiekunowie walczyli w zeszłym tygodniu - po raz kolejny zresztą - o "godziwe świadczenia" z racji konieczności 24-godzinnej opieki nad niepełnosprawnymi dziećmi i uznanie tejże za pracę, za co powinni otrzymywać świadczenia w wysokości minimalnego wynagrodzenia. 1300 zł, które otrzymają w 2016 roku, będzie równało się 1831 zł brutto - a więc o 151 zł więcej, niż obecnie wynosi minimalna pensja. Warto też nadmienić, że świadczenia dla opiekunów nie są oskładkowane. ZUS odprowadzany jest przez państwo, a łączne wydatki państwa na osobę opiekującą się niepełnosprawnym dzieckiem wynoszą 12600 zł rocznie, a więc niewiele mniej niż wielu z nas zarobi przez cały rok harówki.

Problem leży chyba jednak w fakcie, że dla opiekunów 2016 rok to o wiele za późno. Chcemy najniższą krajową już teraz - mówią, jakby zapominając, że życie to nie The Sims i tu nie można wpisać kodów na cudowne rozmnożenie gotówki. O "teraz" mogą więc - co było oczywiste chyba dla każdej osoby mającej choćby śladowe pojęcie o gospodarce - zapomnieć. A jak stwierdził jeden z komentujących na portalu radia RMF FM: skoro nie chcą czekać do 2016 roku, poczekają do 2025 roku.

Dlatego też boję się powiedzieć, że protest okazał się sukcesem. Koniec końców bowiem, opiekunowie nie dostali tego, czego chcieli - 1300 zł już, teraz, a nie do końca jestem przekonany, czy z blisko 200-złotowej podwyżki od maja będą się cieszyć.

Przeczytaj o walce opiekunów o swoje prawa - TUTAJ