MEGAMOCNI

Od tego się zaczęło

alkoholizm choroby psychologia uzależnienia

Dodano 2013-03-18 08:56:25 | Autor: Emil Kowalski

Niedawno widziałem wiadomość prezentowaną w serwisie informacyjnym jednej ze stacji telewizyjnych. Dotyczyła alkoholizmu, a przedstawiono w niej jeden z ośrodków uzależnień oraz krótki wywiad z beneficjentem, który pokonał swoje słabości i przestał pić.

Jednocześnie wróciły wspomnienia, lecz już teraz nie te złe ale te, którymi mogę się szczycić. Zanim jednak doszło do mojej metamorfozy, musiał nastąpić przełomowy dzień. Po latach, w swoim pamiętniku, zapisuję niektóre chwile tamtych czasów, a dzień mojej przemiany był najtrudniejszym i o dziwo najlepszym dniem, jaki mogłem przeżyć.

Kiedyś, gdy postanowiłem dokonać rozliczenia ze wspomnień i teraźniejszości, zapisałem kilka zdań, jak tego dnia:

Wybiła 7 rano gdy wypowiedziałem słowa do matki - "Nie wychodź nigdzie bo będzie potrzebna karetka". Była zaskoczona i początkowo nie wiedziała o co chodzi ale gdy dodałem po chwili - "Jeśli wytrzymam do 12, to do końca życia nie piję". Wtedy było jasne dla niej, że nie żartuję, gdyż to pierwsze takie słowa od lat. Poczułem niebywałą siłę w sobie. Tego nie da się po prostu opisać, więc nawet nie próbuję. Do tej pory nie wiem skąd i jak to się stało...

To był początek, który przedstawiłem w dosyć łagodny sposób. Myślę, że jednak zabrakło trochę sił, aby wracać do boleści:

Pojawiły się pierwsze gwałtowne konwulsje i czułem, że zbliża się najgorsze. Od momentu kiedy wstałem z łóżka, nie minęło pół godziny. Wyczerpany organizm do ostatnich granic wytrzymałości o dziwo nie domagał się trunku. Wydawało mi się, że to jest chwila w której rozpocznie się ostateczna walka. Dotychczas każda próba kończyła się na kilku szklankach piwa a potem już wiadomo, zamieniało się to w litry. Nie mogłem chodzić gdy we krwi nie buzowały mi procenty, które z czasem utrzymywały mnie przy życiu. Tak właśnie, tego dnia czułem, że nastąpi ten przełom. 

Spodziewałem się nieco lżejszego początku i myślałem, że zanim dojdzie do ostatecznego finału to minie trochę czasu i wtedy będę w stanie znosić to psychiczne o wiele lepiej. Jednak to co mnie nawiedziło było nagłe i jak dla mnie wstrząsem jakiego nigdy nie doświadczyłem. Moje ciało owładnęła padaczka nad którą ani trochę nie miałem kontroli. Koncentrowałem się, żeby jakoś opanować swoje ruchy lecz było to niemożliwe. Nawet mówić nie potrafiłem. Dałem znać matce aby zadzwoniła, wskazując jedynie na telefon. Domyśliła się. Po wykręceniu numeru nie słyszałem co mówi. Straciłem na chwilę słuch, jedynie w uszach słyszałem szum i nic poza tym. Domyśliłem się szybko, że nikt nie przyjedzie. Lekarze z którymi rozmawiała, stwierdzili, że nie ma bezpośredniego zagrożenia dla życia więc nie przyjadą. Padaczka postępowała i zanikała moja świadomość. W świetle tej sytuacji matka podjęła decyzję o udaniu się do lekarza rodzinnego. Przychodnia jest blisko mojego domu więc szybko zostało ustalone co dalej. Niestety ale w tych godzinach mój lekarz nie przyjmował więc trzeba było czekać do 12 w południe. To było najbardziej niepewnych 5 godzin w moim życiu.

Byłem już uwięziony. 

I myślę, że lepiej w całości przeczytać relację z moich przeżyć. Cały cykl będzie obfitował właśnie w tego typu cytaty.

A co do zamierzeń upublicznienia tej historii wraz z koncepcją dla czytelników:

Od wielu lat myślałem nad założeniem strony internetowej dotyczącej tego tematu. Powstawało wiele koncepcji, w tym również strona społecznościowa czy też typowe forum.

Sam pomysł wywodzi się z mojego życia. Jestem alkoholikiem i wywalczyłem sobie wolność! Pokonałem lęk, strach i przyzwyczajenia, przestałem widzieć przyjemność z picia, a zobaczyłem życie. Powiedziałem – dosyć, ja jestem człowiekiem a nie świnią, ba nawet świnia tak się nie zachowuje. Byłem nikim.

Wspomniana wiadomość pomogła w decyzji co do formuły. Postanowiłem stworzyć prosty blog bez dodatkowych „fajerwerków”. Dokładniej mówiąc, powstała koncepcja realizacji przeciwalkoholowej kampanii informacyjnej na witrynie społecznościowej www.megamocni.pl.

Oto właśnie tenże projekt, który oddaję Wam, czytelnikom do użytku. Ma być pełnym zbiorem wszystkiego, co w życiu warte i można to mieć tylko, gdy prawidłowo żyjemy bez sięgania po kieliszek. To też zbiór wspomnień oraz porad – wszystkie są oparte na własnych doświadczeniach. Na pewno znajdą się tutaj inni, którzy przeżyli podobne piekło oraz ich historie…

(zdj. sxc.hu, Getty Images)


Zapowiedź Artykuły całego cyklu

Kolejne artykuły z cyklu

będą ukazywać się

co poniedziałek a już następny 

"Medyczne i moralne pojęcie alkoholizmu"

 
  1. Niepełnosprawność na życzenie
  2. Od tego się zaczęło
  3. Medyczne i moralne pojęcie alkoholizmu
  4. Zmiana wyglądu alkoholika
  5. Słownictwo i wypowiedzi - moje zmartwienie
  6. Psychika alkoholika
  7. Alkoholik w rodzinie
  8. Mój partner pije
  9. Alkoholik odkrywa wartość rodziny
  10. Dzieci alkoholików
  11. Korzyści alkoholika
  12. 12 artykułów alkoholika jak 12 kroków do trzeźwości

 

 

Czytelnicy również piszą. 

Sprawdzaj powiązane tematy

 
  1. Spowiedź - historia czytelnika
  2. Nie piję - nie jestem Polakiem?
  3. Czytelnik pisze: Takie koło zamknięte...
  4. Gdy mama i tato pije...