MEGAMOCNI

Płacą, bo ich na to stać

Dolnośląskie Oleśnica prawo

Dodano 2013-03-27 08:36:33 | Autor: Jacek Gibel

A o kogo chodzi? O niepełnosprawnych i kwestię ich zatrudnienia w urzędach. Mimo nałożonego przez prawo obowiązku, wiele miast woli zapłacić wysoką karę niż podpisać umowę z niepełnosprawną osobą.

Czy można się jednak dziwić, skoro przykład idzie z góry? To jednak bolączka nie tylko kancelarii rządowych, ale choćby urzędów w powiecie oleśnickim. Urząd Miasta w Oleśnicy co roku wpłaca do kasy PFRON blisko 80 tysięcy złotych - przez to, że odsetek zatrudnionych przez magistrat pracowników niepełnosprawnych nie sięga ustawowych 6 procent. Z podobnym problemem borykają się także między innymi Dobroszyce, które w zeszłym roku musiały zapłacić blisko 33 tysiące złotych.

Zdaniem oleśnickiej skarbnik Joanny Jarosiewicz, zatrudnienie niepełnosprawnej osoby wcale nie jest takie proste. Zgodnie z ustawą o pracownikach samorządowych, na wolne stanowiska urzędnicze organizuje się obowiązkowy otwarty nabór - mówi. - Podczas konkursu nie możemy podać, że zatrudniane będą, na przykład, osoby wyłącznie niepełnosprawne. Przy czym nie ma żadnych przeszkód, aby osoba niepełnosprawna starała się o pracę w urzędzie, jeśli spełnia wymogi naboru i będzie w stanie świadczyć pracę.

Najważniejsze oczywiście dalej są kwalifikacje i umiejętności, choć nie da się ukryć, sporą przeszkodą są też bariery architektoniczne. W części ratuszowej urzędu, z uwagi na ochronę konserwatorską, nie jest na przykład możliwe zamontowanie windy.

Istnieją jednak i pozytywne przykłady. Starostwo Powiatowe w Oleśnicy poradziło sobie z ustawowym problemem i praktycznie cały czas utrzymuje wskaźnik zatrudnienia osób niepełnosprawnych powyżej 6 procent. W starostwie pracuje siedem osób z niepełnosprawnością lekką i umiarkowaną.

zdj. sxc.hu

(inf. własna/naszemiasto.pl)