MEGAMOCNI

Świąteczne zapasy żywności - byle zdrowej i bezpiecznej

święta zakupy żywność

Dodano 2013-12-16 08:23:05 | Autor: Emil Kowalski

Zbliżają się święta Bożego Narodzenia i niemal każdy z nas robi już zakupy. Większość z nich to żywność. Mamy co prawda jeszcze ponad tydzień do pierwszej gwiazdki lecz już teraz pojawiają się kolejki w sklepach.

Wiadomo, że w takim okresie kupujących jest więcej i tańsze produkty znikają szybciej z półek sklepów. Poza tym, zakupy robimy nieco „na raty” gdyż pochłonięci jesteśmy bieżącą pracą, więc nie ma czasu na całodzienne spacery sklepowe. „Na raty” również dlatego, bo zasobność portfela jest także ograniczona i kupujemy na początku niezbędne rzeczy.

Ale to nic. W całym tym, nie raz pośpiechu, zapominamy o sprawdzaniu żywności jaką kupujemy. Termin do spożycia jest bardzo ważny i minimalizuje do minimum ryzyko zatrucia zepsutym towarem. A co gdy nie sprawdzimy go i kupimy towar przeterminowany?

Oczywiście możemy go zwrócić do sklepu, który ma obowiązek przyjęcia produktu przeterminowanego. Musimy mieć wtedy paragon.

A co gdy produkt ma zachowaną datę ważności lecz wykazuje ślady zepsucia?

Również mamy prawo do reklamacji. Jedzenie, które sprzedawca pakował przy nas, możemy reklamować w ciągu 3 dni od zakupu. Natomiast zepsute jedzenie, które było pakowane fabrycznie, możemy zwrócić w ciągu 3 dni od daty rozpakowania lecz przed upłynięciem daty ważności.

Dokonując zakupów na święta i zresztą nie tylko, powinniśmy być roztropni. Aby na darmo nie wydawać pieniędzy, kupujemy produkty w ilościach jakie jesteśmy w stanie spożyć. Jednak jak się okazuje, może to stanowić problem. Aż 50% całej produkowanej żywności na świecie, trafia do śmieci! To właśnie efekt kupowania na zapas, gdy tak na prawdę nie jest to konieczne. Często tak się zdarza gdy natrafiamy na promocje. Wtedy, kuszeni niską ceną kupujemy ilości, które potem ciężko nam spożyć a z czasem, produktów nie można już spożywać bo straciły świeżość, to nabiał, który jest mniej wytrzymały i wielu innych przyczyn. I tutaj, 50% żywności jaka się marnuje to pieczywo! Tuż za codziennym chlebem i bułkami plasują się warzywa – 33%. Szczególnie te, które mrozimy w zamrażarce i po czasie, okazuje się, że nie mamy ochoty ich nawet rozmrażać i spożyć, bo musimy zwolnić miejsce na mięso. I zostały owoce, których to wyrzucamy 26%.

No i jeszcze kwestia zepsutego jedzenia, które dotknęła pleśń. Czy możemy odkroić część zepsutą i resztę spożyć? NIE – jeśli grzyb pleśniowy jest widoczny, to wiadomo, że reszta produktu została nim zaatakowana. Strzępki pleśni wydzielają mykotoksyny, które powodują silne bóle brzucha, alergie pokarmowe, utraty przytomności, świadomości, a w rzadkich przypadkach mogą doprowadzić do śmierci. Wiec gdy na produkcie pojawiła się pleśń, po prostu wyrzucamy go.

Okres do świąt, to zapasy żywnościowe i tą żywność powinniśmy odpowiednio przechowywać. Wiadomo, że żywność, która tego wymaga, powinna być od razu po przyjściu ze sklepu, schowana do lodówki. W lodówce, nie układamy produktów blisko siebie. Nie kładziemy ich jeden na drugim. Jedzenie przetworzone powinno być na surowym, zmniejsza to ryzyko zatrucia pokarmowego. Nie powinniśmy załadowywać lodówki, bo wiele artykułów zaburza przepływ powietrza i podwyższa temperaturę w środku. Ugotowane pokarmy powinniśmy wkładać do chłodziarki dopiero po dwóch godzinach od ich przyrządzenia. Natomiast w ciągu kolejnych 2-3 powinniśmy je spożyć. A surowe mięso jemy tego samego dnia lub od razu je zamrażamy.

I to tyle. Kilka drobnych uwag dla przypomnienia w trakcie tego grudniowego szału zakupowego. I teraz powoli, zapełniając naszą lodówkę, zamrażarkę i spiżarkę, wypatrujemy dnia wigilijnego. Oczywiście zanim to nastąpi, natrudzimy się jeszcze w naszej kuchni, przy przyrządzaniu wigilijnych potraw i innych rarytasów świątecznych. A sen z powiek, zbija myśl o stanie konta i braku prezentów. Bo przeważnie, wiemy co bliscy chcą tylko dziwne, że na złość, nie mamy akurat tylu pieniędzy aby ich pragnienia zaspokoić…

Emil Kowalski

zdj. Wikipedia