MEGAMOCNI

Sylwia Gajewska - "moje serce bije w rytm migawki aparatu"

fotomodeling Gajewska modelki

Dodano 2013-10-20 11:26:20 | Autor: Emil Kowalski

I tak ma być! Chce się powiedzieć po rozmowie z Panią Sylwią Gajewską. Jeśli ktoś z Was marudzi, że jest mu źle, to niech spojrzy, przeczyta o tym, co ma do pokazania i powiedzenia nasza bohaterka.

Muszę przyznać na własnym przykładzie, że od kiedy zacząłem rozmawiać z osobami niepełnosprawnymi, które to zajmują się fotomodelingiem – dążą do zrealizowania swoich marzeń, to moje problemy stały się malutkie. Pani Sylwia jest osobą, z której powinni brać przykład wszyscy, bo pokazuje, że w życiu nie ma takich przeszkód, których nie można pokonać i z nimi żyć jednocześnie, skutecznie osiągając wszystko to, czego pragniemy. Wiadomo, na to trzeba czasu ale przede wszystkim, musimy być odpowiednio nastawieni – optymistycznie i pewni siebie, tak jak Pani Sylwia Gajewska.

Pani Sylwia, pochodzi z Ciechanowa i jest jak sama mówi - "zwykłą, lekko szaloną 20-latką, fotomodelką, dziennikarką i bloggerką kochającą zachody słońca, morze, piękne chwile i unoszący się zapach szczęścia w powietrzu."

Od urodzenia choruje na artrogrypozę. Mimo to, każdego dnia przekonuje się, że nie ma rzeczy niemożliwych, cieszy się życiem, ma przy sobie wspaniałych przyjaciół, dzięki którym jest ono wypełnione najpiękniejszą paletą barw. Mówi - "moje serce bije w rytm migawki aparatu, a na twarzy nieustannie maluję się uśmiech, którym pragnę zarazić cały świat!"

Kliknij na wybrane zdjęcie żeby powiększyć

Studiuje Pani obecnie z tego co wyczytałem na Pani blogu – pedagogikę. Wcześniej była ekonomia. Proszę powiedzieć, czy w związku z tymi studiami, ma Pani plany po ich ukończeniu?

Tak, obecnie studiuję w Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej w Ciechanowie na kierunku pedagogika. Początkowo, po zdanej maturze, zastanawiałam się, jak dalej pokierować swoją dalszą drogą edukacji. Moje zainteresowania w dużej mierze skupiają się na fotografii, jednak w Ciechanowie nie ma zbyt wielu możliwości, bym mogła uczyć się w tym kierunku, wybrałam więc początkowo ekonomię. Studiowałam na tym kierunku przez rok jednak to nie było to, czym chciałabym się zająć w przyszłości. Teraz czuję, że jestem w odpowiednim miejscu, ponieważ od zawsze interesowała mnie sfera drugiego człowieka i mam nadzieję, że za 3 lata będę spełniającą się logopedą, pomagającą innym.

Jak wyglądają studia osoby niepełnosprawnej? Spotyka Pani ludzi niechętnych, zdarza się, że ktoś robi przykrość a może jest na odwrót?

Studia osoby niepełnosprawnej w moim przypadku nie różnią się niczym od osób pełnosprawnych.

Jestem osobą bardzo kontaktową, szybko klimatyzuję się w nowym otoczeniu i zawieram znajomości dlatego też, moja choroba w żaden sposób nie stanowi barier w stosunkach z innymi z ludźmi i nigdy nie spotkałam się z niechęcią czy dyskryminacją, a wręcz z dużą życzliwością i zrozumieniem.

Czy może Pani opowiedzieć o swojej niepełnosprawności?

Artrogrypoza objawia się przede wszystkim tym, że ogranicza moją ruchomość stawów, w związku z czym mam dużo przykurczy, przez co też wykonanie wielu codziennych czynności sprawia mi kłopoty.

Jednak staram się być jak najbardziej samodzielna. Myślę, że niepełnosprawność jest tylko w naszych głowach. To umysł jest odpowiedzialny za to jak postrzegamy samych siebie na zewnątrz. Jeśli oczyścimy umysł i zaczniemy siebie akceptować, wtedy wszystko co negatywne zniknie lub stanie się na pewno prostsze.

Jest Pani modelką, proszę powiedzieć co Panią do tego skłoniło i czy był ktoś kto „Panią odkrył” lub namówił do tego?

Już jako mała dziewczynka uwielbiałam stroić się , malować, zabierać mamie szpilki i udawać, że jestem modelką chodzącą po „domowym wybiegu’’. Wiele bliskich mi osób, mówiło mi o tym, że jestem fotogeniczna, że świetnie wychodzę na zdjęciach. Na początku, nie brałam tego dosłownie były to dla mnie miłe słowa.  Na poważnie zaczęłam się tym interesować w 2009 roku, w wieku 16 lat. Wtedy zapragnęłam spróbować swoich sił i urzeczywistnić marzenia małej dziewczynki.  Zaczęło się od  założenia konta na portalu dla modelek, gdzie wstawiłam kilak naturalnych nieprofesjonalnych zdjęć. Założyłam też wątek „Niepełnosprawność a fotomodeling” i zapytałam ludzi co o tym myślą,  jaka mają opinie na ten temat. Okazało się, że wszyscy jak najbardziej byli na tak. Po kilku tygodniach, tak naprawdę zanim się obejrzałam znalazłam się w rękach fotografa i pozując stanęłam przed obiektywem aparatu.

Klikając na zdjęcie powiększysz

Jaki był Pani debiut jako modelki?

Moja pierwsza sesja była latem w 2009 roku  na Dworku Zygmunta Krasińskiego w Opinogórze. Było lato, piękna pogoda.  Ludzie w parku przyglądali się nam z zaciekawieniem.  Pamiętam, że byłam bardzo podekscytowana i ciekawa jak sobie poradzę. Okazało się, że podczas sesji wszystkie bariery po prostu znikły! Byłam wręcz zaskoczona, ponieważ fotograf chwalił mnie że świetnie wychodzę na zdjęciach.  Czułam się magicznie, bo to co było na pozór tylko marzeniem po prostu się urzeczywistniło.

Jakie ma Pani największe sukcesy jako modelka?

Obecnie mam za sobą kilkanaście profesjonalnych sesji zdjęciowych, udział w projekcie Macieja Osiki "Człowiek-dzieło sztuki", gdzie moje zdjęcia prezentowane były na wystawie w Poznaniu, w Galerii Miejskiej Arsenał. Współpracowałam też z fantastycznymi charakteryzatorami z Miedzynarodowego Studium Dziewulskich. Byłam też gościem w programie "Drugie śniadanie przy kawie":

Ma Pani swojego mężczyznę?

Na ten moment jestem sama. Ha! Czekam na kogoś odpowiedniego i wyjątkowego, dla którego moja niepełnosprawność będzie czymś normalnym, jak poranna kawa.

Jakie jest Pani największe marzenie w karierze i w życiu osobistym?

Marzę o powstaniu agencji dla niepełnosprawnych modelek. Obecnie w Polsce nie ma agencji, które zainteresowałyby się osobą niepełnosprawną, a te które są maja swoje kryteria, których osoba chora z fizyczną niepełnosprawnością nie jest w stanie spełnić. Chciałabym także skończyć studia, realizować się zawodowo i zawsze móc robić to co sprawia mi radość i satysfakcję.

Zadaję to pytanie często. Jak wiadomo, osobom niepełnosprawnym jest dosyć ciężko. Mają mniejsze szanse na zatrudnienie, niskie świadczenia itd. Czy fotomodeling, to zajęcie może Pani dodatkowo zarobić lub może jest to jedyne źródło dochodu?

Fotomodeling na tą chwilę jest bardziej tylko jako fajna zabawa, przygoda w wolnym czasie i nie zarabiam na tym. Jednak chciałabym się w tym cały czas rozwinąć, mieć komercyjne i profesjonalne sesje i projekty uświadamiające przede wszystkim ludziom chorym, ale i nie tylko, że nie wolno rezygnować z marzeń.

Klikając na zdjęcie powiększysz

Na swoim blogu, reprezentuje Pani poprzez swoje posty, postawę optymistyczną i udziela rady a dokładniej, pokazuje jak się nie poddawać. Czy może Pani, specjalnie dla naszych czytelników w kilku zdaniach opowiedzieć o tym w jaki sposób nie przejmować się swoim problemem niepełnosprawności i realizować swoje marzenia?

Chciałabym wszystkim powiedzieć: Nie rezygnujcie z marzeń! Nie zamykajcie się w domach. Wychodźcie do ludzi, nawiązujcie nowe znajomości i nie pozwólcie, żeby choroba była górą. Zaakceptujcie ją i nauczcie się z nią żyć czerpiąc z życia jak najwięcej, bo to jak widzą nas inni zależy tylko od nas samych i naszego nastawienia. „W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę, ale o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu”. Bardzo lubię ten cytat i mogę powiedzieć, że jest on moją dewizą. W życiu nie chodzi o to, aby poddać się kiedy tylko los przynosi coś złego. Nie sztuką jest się poddać, sztuką jest się podnieść i stanąć oko w oko z przeciwnościami losu. Choroba nie powinna utrudniać realizacji celów, a wręcz przeciwnie – determinować do działania.

Dziękuję Pani Sylwio za poświęcony mi czas i za miłe słowa. Nie mam nadziei lecz jestem przekonany, że w Pani życiu, będzie się jeszcze wiele działo i swoje cele Pani osiągnie. Życzę tym samym, aby pojawiły się szybko i Pani pasje znalazły duży rozgłos.
 

Pani Sylwia Gajewska, prowadzi swój blog pod adresem - www.sylwiagajewska.blogspot.com. Możecie również śledzić ją na profilu Facebook - Sylwia Gajewska - niepełnosprawna fotomodelka z pasją.

Autorką zdjęć jest Pani Małgorzata Wojciechowska.

Rozmawiał Emil Kowalski