MEGAMOCNI

Trischa Zorn - absolutna rekordzistka paraolimpijska

Dodano 2013-09-25 09:59:04 | Autor: Jacek Gibel

W niektórych dyscyplinach medale olimpijskie można zdobywać seryjnie. Do takich należą przede wszystkim gimnastyka sportowa, strzelectwo i pływanie, jednak nawet biorąc pod uwagę, że dzisiejsza bohaterka cyklu związała swoją karierę z basenem, jej dorobek jest bardziej niż imponujący.

Trischa Zorn to najbardziej utytułowana paraolimpijka w historii sportu. Ba, inni sportowcy – zarówno pełno, jak i niepełnosprawni – nawet nie mogą marzyć o zbliżeniu się do rekordu, który ustanowiła. Na siedmiu kolejnych igrzyskach paraolimpijskich (od Arnhem 1980 do Aten 2004) zdobyła 55 krążków, w tym 41 złotych. Druga na liście wszech czasów Ragnhild Myklebust ma w swoim dorobku „zaledwie” 27 medali, a najlepszy olimpijczyk – Michael Phelps – 22 krążki.

Zorn, która przyszła na świat 1 czerwca 1964 roku w amerykańskim Orange, od urodzenia jest niewidoma. Nie przeszkodziło jej to w zdobyciu wyższego wykształcenia – ukończyła University of Nebraska, ma też tytuł doktora prawa na uczelni w Indianie. W trakcie kariery sportowej zajmowała się także nauką niepełnosprawnych dzieci w niższych klasach w Indianapolis.

Już na pierwszych swoich igrzyskach paraolimpijskich – wyjątkowo szczęśliwych dla Polski, bo nasza reprezentacja zdobyła tam 177(!) medali – Amerykanka siedmiokrotnie stawała na najwyższym stopniu podium. Osiem lat później, kiedy sportowcy pełno i niepełnosprawni po 24 latach znów startowali na tych samych arenach, było jeszcze lepiej. Zorn była niepokonana w aż 12 konkurencjach pływackich, co jest jej osobistym rekordem na paraolimpiadzie. Nikt w historii nie zdobył tylu złotych krążków na jednej imprezie paraolimpijskiej, choć dwoje Włochów – Maria Scutti i Roberto Marson – może pochwalić się lepszym bilansem ilościowym (odpowiednio 15 medali w Rzymie i 13 w Tel Awiwie). Dwanaście krążków przypadło też w udziale pływaczce w 1992 roku w Barcelonie – dziesięciokrotnie triumfowała, a dwa razy – na 100m stylem motylkowym i 400m stylem dowolnym – stawała na drugim stopniu podium. Następne igrzyska nie były już tak udane, choć w Atlancie (1996) dołożyła do kolekcji osiem medali – 2 złote i po 3 srebrne i brązowe. Były to jednak ostatnie tytuły olimpijskie Trischy Zorn. Z Sydney przywiozła cztery srebra i brąz, a z Aten – ostatnich igrzysk w jej karierze – tylko brązowy medal na 100m stylem grzbietowym. W stolicy Grecji doznała jednak jednego z największych wyróżnień w życiu – była chorążym ekipy podczas ceremonii zakończenia igrzysk.

Zorn jest wielką fanką akademickiej drużyny futbolowej Nebraska Cornhuskers. Jeszcze jako studentka chodziła na ich mecze, choć nie mogła nic widzieć. Dzięki innowacyjnej terapii zyskała jednak możliwość śledzenia gier ulubionego zespołu. Wszczepiono jej bowiem implanty tęczówki.

Każdy dzień jest jak Gwiazdka od czasu tych dwóch operacji – powiedziała Zorn. – Mogę teraz cieszyć się jednym z największych darów na świecie – szansą zobaczenia meczu Nebraski.

SYLWETKA ZAWODNIKA:

Imię i nazwisko: Trischa Zorn

Dyscyplina: Pływanie

Niepełnosprawność: Ślepota