MEGAMOCNI

Tylko co piąta Polka wykonuje cytologię

cytologia macica nowotwory rak zdrowie

Dodano 2015-04-09 12:57:05 | Autor: Jacek Gibel

Każdego roku na raka szyjki macicy umiera blisko 2 tys. Polek. Dzięki regularnie wykonywanej cytologii zdecydowana większość z nich mogłaby zostać wyleczona. Badanie cytologiczne to obecnie najlepsza metoda wykrywania nowotworu szyjki macicy. Jest bezbolesne i łatwe do przeprowadzenia podczas rutynowej wizyty u ginekologa. Poddaje mu się jednak zaledwie 20 proc. Polek.

Rak szyjki macicy to jeden z najczęstszych nowotworów złośliwych u kobiet w Polsce. Każdego roku na chorobę tę zapada 3200 kobiet, z czego 1800 umiera. Wskaźniki umieralności należą do najwyższych w Europie. Tymczasem wcześnie wykryty nowotwór jest uleczalny, statystyki mówią o 99,9 proc. wyleczeń. Problemem jest jednak fakt, że choroba bardzo długo przebiega bezobjawowo. Najczęściej pierwszym objawem raka jest krwawienie z pochwy po stosunku lub między miesiączkami, co oznacza bardziej zaawansowane stadium choroby. Dlatego tak ważna jest profilaktyka, która w przypadku raka szyjki macicy obejmuje przede wszystkim regularne badania cytologiczne.

Cytologia złuszczeniowa z szyjki macicy jest jednym z podstawowych narzędzi przesiewowych pozwalających wykryć raka szyjki macicy. Cytologię z szyjki macicy pobieramy optymalnie w pierwszej fazie cyklu i to, na co powinniśmy zwrócić uwagę, to czy w preparacie znajdą się komórki tzw. endocerwikalne, a więc komórki z kanału szyjki macicy. Bo to oznacza, że ten rozmaz został właściwie pobrany, czyli właśnie z tego miejsca, które jest najbardziej narażone na transformację nowotworową – mówi dr n. med. Grzegorz Szewczyk, ginekolog położnik i onkolog, w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Lifestyle.

Badanie cytologiczne polega na pobraniu wymazu z kanału szyjki macicy za pomocą specjalnej szczoteczki. Pozwala ono ocenić, czy w kanale szyjki macicy znajdują się komórki nowotworowe lub takie, które mogą się rozwinąć w nowotwór. Badanie jest bezbolesne. Powinna je wykonywać każda kobieta po ukończeniu 25. roku życia lub zaraz po rozpoczęciu współżycia. Optymalnym moment na pobranie cytologii to czas po zakończeniu krwawienia miesięcznego, a więc I faza cyklu i okres okołoowulacyjny. Nie powinno się przeprowadzać badania w czasie menstruacji oraz w okresie dwóch dób po stosunku seksualnym, ponieważ może dojść do zanieczyszczenia próbki.

Rekomendacja jest taka, aby pobierać cytologię raz na trzy lata, ale pod warunkiem, że będą właśnie spełnione te kryteria, że jest to dobrze pobrana cytologia. Można również prowadzić taki screening u pacjentek po 30. roku życia, aby równolegle z cytologią oznaczać obecność wirusa HPV w wymazie z szyjki macicy i wówczas takie badanie profilaktyczne można robić nawet raz na 5 lat – mówi dr n. med. Grzegorz Szewczyk.

Kobiety z grupy ryzyka powinny poddawać się badaniu cytologicznemu częściej, najlepiej raz w roku. Czynniki ryzyka to m.in. nałogowe palenie tytoniu, nieprawidłowe wyniki poprzednich badań, zakażenie wirusem HPV, ryzykowne zachowania seksualne, stan po leczeniu onkologicznym, długotrwałe stosowanie antykoncepcji hormonalnej dwuskładnikowej.

Czasami jest tak, że cytologia wymaga powtórzenia, zdarza się to u części starszych pacjentek, u których rozmaz jest nieczytelny z powodu zmian zapalnych spowodowanych niedoborem estrogenu, ale jest to rzadszy problem. Czasami zdarza się też tak, że rozmaz jest nieczytelny z powodu licznych komórek zapalnych bądź zwyczajnie erytrocytów, jeżeli dochodzi do tzw. skrwawienia cytologii, wtedy również badanie wymaga powtórzenia – mówi dr n. med. Grzegorz Szewczyk.

Badanie cytologiczne można wykonać podczas rutynowej wizyty u lekarza ginekologa. Można także skorzystać z zaproszeń na darmowe pobranie cytologii. Niestety, z tej ostatniej możliwości wciąż korzysta niewiele kobiet – spośród wszystkich zaproszonych zgłasza się tylko co dziesiąta. Tymczasem w krajach, w których kobiety regularni poddają się badaniu cytologicznemu, śmiertelność z powodu raka szyjki macicy znacznie się zmniejszyła, np. w Szwecji o 50 proc., a w Finlandii o 60 proc.

zdj. pessary.net

(NEWSERIA)