MEGAMOCNI

Viagra - uzależnienie pięciomiesięcznego Reubena

choroby sildenafil viagra

Dodano 2013-08-05 11:03:00 | Autor: Jacek Gibel

Reuben Paxton ma pięć miesięcy i nie może żyć bez Viagry. Brzmi to dość niedorzecznie, ale z tym niemowlakiem od początku wszystko było nie tak.

Niebieskie tabletki kojarzą nam się tylko z jednym. Mało kto wie, że pierwotnie Viagrę (a konkretnie sildenafil, bo tak nazywa się substancja zawarta w leku) stosowano w zupełnie innym celu.

Właśnie zdolność leku do rozszerzania naczyń krwionośnych, która powoduje erekcję, ratuje chłopcu życie. Takie też było pierwotne przeznaczenie sildenafilu - leczenie chorób niedokrwiennych serca. Dopiero po jakimś czasie zauważono, że leczeni środkiem pacjenci na widok pielęgniarek odruchowo przewracali się na brzuch. Tak narodził się chyba najbardziej znany środek na impotencję, Viagra.

Obecnie sildenafil stosowany jest nie tylko przy kłopotach ze wzwodem (o te chłopca nie podejrzewamy), ale i przy nadciśnieniu płucnym, na które cierpi Reuben. Chłopiec urodził się z wrodzoną przepukliną płucną - chorobą, przy której aż połowa dzieci nie dożywa porodu. W jego klatce piersiowej umiejscowiły się jelita, żołądek i część wątroby, przez co zabrakło miejsca na rozwój płuc. Dodatkowo dziurawe serce również zostało wypchnięte w niewłaściwym kierunku. Mimo siedmiogodzinnej operacji korygującej ułożenie organów, Reuben ma poważne problemy z dokrwieniem płuc.

Chłopcu cztery razy dziennie musi być podawana Viagra. Jeśli nie zażyje leku, grozi to upośledzeniem płuc i niedotlenieniem całego organizmu. Płuca Reubena są czterokrotnie mniejsze od normalnych u niemowlaka w jego wieku. Chłopiec dodatkowo musi zażywać tabletki antyrefluksowe i suplement żelaza, pomagający w transportowaniu tlenu do organizmu.

zdj. dailymail.co.uk

(inf. własna/Daily Mail)