MEGAMOCNI

Windy dla niepełnosprawnych w szkołach - czy bardzo konieczne?

bariery Czerwonka szkoły windy

Dodano 2013-08-23 08:03:04 | Autor: Emil Kowalski

Poranny przegląd prasy przysporzył mi kilka nowych i ciekawych informacji. Zresztą, jak to codziennie bywa, korzystam z nich aby przedstawiać niektóre, myślę, że bardziej istotne Wam czytelnikom.

W dzisiejszym, internetowym Kurierze Makowskim, przeczytałem artykuł o windzie dla niepełnosprawnych jaka została zamontowana w jednej ze szkół w Czerwonce (Szkoła podstawowa im. Marii Konopnickiej). Dyrekcja postanowiła przeprowadzić, pod nieobecność swoich uczniów, remont placówki. Zresztą takie renowacje i unowocześnienia szkół w Polsce, właśnie w sezonie wakacyjnym, są powszechne. (Artykuł – „Winda dla niepełnosprawnych w Szkole

W ramach prac budowlanych, postanowiono o wybudowaniu windy dla niepełnosprawnych. I oczywiście popieramy, gdyż to kolejny przykład integracji w edukacji z osobami niepełnosprawnymi.

Jak to zwykle bywa, pod artykułami w Internecie, zaraz pojawiają się komentarze. Tak również stało się w tym przypadku. Jeden z użytkowników dodał swoją uwagę, która przynajmniej na pierwszy rzut oka sprawia wrażenie bardzo sensownej.

Nie byłoby taniej spowodować, by wszystkie lekcje z dzieckiem niepełnosprawnym odbywały się na parterze szkoły. dziecko skończy szkołę, winda będzie bezużyteczna. – napisał „kacper”.

Gdy przeczytałem ten wątek, od razu mi przyszło na myśl – FAKTYCZNIE! Cholerka, przecież to takie proste!

Rzeczywiście, jest w tym trochę prawdy. Nie uważam, że niepełnosprawni mieli by przeciwko, gdyby ich zajęcia odbywały się jedynie na parterze. Może nawet lepiej, bo pomimo istniejących wind to jednak trzeba dodatkowo się gimnastykować aby z nich skorzystać a tak wszystko pod ręką.

Zapewne, gdyby ten pomysł podsunąć dyrekcji, znalazło by się kilka przeciw. Pewnie odpowiedzi dotyczyłyby sal lekcyjnych a dokładniej tych, które są wyspecjalizowane dla danych przedmiotów. Nie wszystkie znajdują się na parterze a uczniów nie będzie się dzieliło odłączając od ich klas tylko na poszczególne lekcje. Pewnie kolejna z odpowiedzi dotyczyłaby rozkładu zajęć – nie wszystkie klasy jednocześnie mogą je odbywać na parterze. Tylko, że też jest na to argument – przecież w nie wszystkich klasach są niepełnosprawni. Ponadto, gdy jest ich w szkole kilku, to można by tak układać skład klasy aby był zintegrowany z zajęciami, które są przeprowadzane na parterze. Lub na odwrót.

To takie moje być może pogmatwane spekulacje ale faktycznie, wtedy następuje pewna oszczędność. Pieniądze przeznaczone na likwidacje barier architektonicznych, można by przeznaczyć równie skutecznie na ten sam cel lecz w innych dziedzinach np. dofinansowanie uczniów, dostosowanie sprzętu komputerowego i wiele innych. Pytanie tylko jedno – co na to sami zainteresowani? 

Emil Kowalski, zdj. Flickr AttributionShare Alike Some rights reserved by Lalo Martins