MEGAMOCNI

Wrocławscy niepełnosprawni przegrywają z pubami

chodniki Wrocław

Dodano 2013-07-30 09:46:02 | Autor: Jacek Gibel

Kiedy zaczyna się lato, podróże wózkowiczów po wrocławskich ulicach stają się koszmarem. Na gładkich płytach chodnikowych rozkładają się ogródki piwne, zmuszając niepełnosprawnych do poruszania się po kostce brukowej.

Kłopoty zaczynają się, gdy restauracje i puby wystawiają zewnętrzne stoliki. Ogródki są na tyle duże, że zajmują chodnik praktycznie na całym Rynku. To dla nas ogromny problem, bo utrudnia poruszanie się. Przejazd po kostce brukowej z jednego końca Rynku na drugi zajmuje mi teraz 25 minut. W dodatku nieustannie muszę uważać, żeby się nie przewrócić. Gdzie ten Wrocław bez Barier? - powiedział Tomasz Sysło, wrocławski artysta poruszający się na wózku.

Organizacje osób niepełnosprawnych uważają, że władze miasta łamią przepisy godząc się na zajmowanie przez restauratorów chodnika. Zarządzenie prezydenta miasta mówi, że "elementy zadaszenia oraz inne elementy wyposażenia nie powinny stanowić przeszkód czy utrudnień w ruchu pieszym". Odnosi się to także do osób na wózkach.

O "dostępności dróg i transportu dla osób niepełnosprawnych i eliminacji ewentualnych przeszkód" mówi też Konwencja o prawach osób niepełnosprawnych.

W tej sprawie w Urzędzie Miasta prowadzone były od lat interwencje Wrocławskiej Rady Osób Niepełnosprawnych. Niestety, bezskutecznie. Urzędnicy nie zgadzają się z zarzutami. Przekonują, że cała powierzchnia Rynku wyłączona jest z ruchu samochodowego i przeznaczona dla pieszych, w tym niepełnosprawnych na wózkach. A skoro tak, to mają oni możliwość poruszania się po nim także poza chodnikami z gładkich płyt.

zdj. Wikipedia

(inf. własna/gazeta.pl)