MEGAMOCNI

Wrocławskie torowiska zagrożeniem dla niepełnosprawnych

tramwaje Wrocław

Dodano 2014-02-21 13:09:21 | Autor: Jacek Gibel

Jak donosi Gazeta Wrocławska, w tym tygodniu jadącej na wózku dziewczynie koło zablokowało się przy szynie tramwajowej. Usiłując wysiąść z wózka, kobieta wypadła z niego wprost na torowisko. To nie pierwszy taki incydent we Wrocławiu.

Jeden z motorniczych mówi: Na rondzie Reagana miałem podobną sytuację. Innej osobie niepełnosprawnej także zaklinowały się tam koła wózka w rowku szyny tramwajowej. Jej także pomogłem.

Bartłomiej Skrzyński, rzecznik osób niepełnosprawnych przy urzędzie miejskim twierdzi, że nie otrzymał dotąd skarg w tej kwestii. Jemu jednak też zdarzyło się kiedyś przewrócić na wózku podczas pokonywania torowiska.

Chciałbym jednak zwrócić uwagę - mówi - że na świecie nie ma idealnego miasta przystosowanego dla osób, które mają trudności z poruszaniem się. Sam jestem w-skersem i współczuję osobie, która się wywróciła. Chciałbym jednak zaznaczyć, że Wrocław jako miasto zrobiło wiele dla osób z ograniczeniami ruchowymi.

Jako przykład podaje przejście świdnickie, gdzie zamonotowana zostanie winda, a peron tramwajowy będzie przebudowany.

Mocno zwracam uwagę, by poprawiać dostępność przestrzeni i sprawić, by była ją jak najbardziej przyjazna dla wszystkich mieszkańców - dodaje Skrzyński. - Kiedy 10 lat temu jeździłem do centrum z Zakrzowa, musiałem korzystać ze starego ikarusa ze schodkami. Teraz mamy niskopodłogowe autobusy, a urząd miejski zamontował u siebie windę.

Krzysztof Kubicki z Zarządu Dróg i Utrzymania Miasta mówi, że niewiele da się zrobić z torowiskami. Na razie nie istnieje bowiem możliwość zmniejszenia przestrzeni, w której znajduje się szyna tramwajowa. Jest to spowodowane względami technicznymi.

(inf. własna/gazetawroclawska.pl)