MEGAMOCNI

Życie jest zbyt piękne, by je podporządkować chorobom

Głowacka pisarze poeci

Dodano 2014-02-18 09:32:36 | Autor: Emil Kowalski

Dzisiaj mamy dla Państwa niespodziankę. Kiedyś napisałem do autorki kilku ksiązek i poetki aby nam przedstawiła siebie, napisała jak sobie w życiu radzi pomimo niepełnosprawności. Dzisiaj Pani Anna Koprowska- Głowacka dzieli się z nami swoimi przeżyciami.

Życie jest zbyt piękne, by je podporządkować chorobom. Kieruję się nieustannie mottem cesarza Karola V Habsburga: „PLUS ULTRA” (wciąż dalej) oraz zasadą hiszpańskich oddziałów tercios, że walczy się do końca i kapitulacją jest dopiero śmierć. Walczę więc, na przekór wszystkiemu- owszem, czasem brakuje sił, ale wbrew przekonaniom wielu, człowiek ma w sobie ogromną siłę.

Kim jestem? Mieszkanką niewielkiego miasteczka w województwie kujawsko-pomorskim; historyczką, regionalistką, specjalistką ds. personalnych, pisarką i… osobą niepełnosprawną. Chociaż właściwie nie- bardziej osobą, która musi stawiać czoła przeszkodom dnia codziennego i przewlekłym chorobom. Zmagam się bowiem z kilkoma schorzeniami: stwardnieniem rozsianym, astmą oskrzelową, skoliozą, wadą rozwojową kręgosłupa i osteoporozą. Owszem, często brakuje mi dawnych możliwości i mam świadomość, że ograniczenia są coraz większe, ale… wciąż widzę przed sobą tą jasną stronę przyszłości.  Wszak największym sukcesem jest pokonać największe przeszkody i zwyciężyć własną słabość. Wbrew tym ograniczeniom staram się więc wciąż działać i wyznaczać sobie kolejne cele. To wszystko w myśl zasady, że człowiek bez marzeń jest człowiekiem bez nadziei, a życie bez nadziei traci sens.

I ta nadzieja na przyszłość jest dla mnie najważniejsza. Dlaczego? Bo ona pozwala iść do przodu nawet wówczas, gdy wiatr wieje w oczy, a ciało odmawia posłuszeństwa. Nie ciało jest bowiem najważniejsze, ale duch i serce, które pozwalają przełamywać kolejne bariery.
W chwili obecnej nie pracuję zawodowo, lecz bynajmniej nie odsunęłam się od świata; nie zamknęłam w czterech ścianach mieszkania. Mam marzenia i pasje, które najskuteczniej motywują mnie do działania.

Piszę książki i wiersze, recenzuję, fotografuję, zajmuję się rozwojem duchowym, a zatem… wciąż się realizuję. Jestem laureatką paru konkursów i autorką kilku książek, które trafiły na rynek. Zapewniam, że nie potrzeba do tego w pełni sprawnego ciała. Aby kreślić słowa, wystarczy, że ma się je w sobie i potrafi spoglądać na życie przez pryzmat własnej wyobraźni. Aby robić zdjęcia, wystarczy dostrzegać piękno otaczającego świata i dostrzegać światło tam, gdzie wielu ludzi widziałoby tylko cień.

Jako historyczka i regionalistka skupiałam się dotąd głównie na dziejach naszej małej ojczyzny; na dziedzictwie, które warto zachować dla przyszłych pokoleń. Stąd i dotychczasowe tytuły: „Legendy i podania Ziemi Chełmińskiej”, „Czarownice z Pomorza i Kujaw”, „Legendy i opowieści z czasów wojen polsko- szwedzkich”, „Duchy, zjawy i ukryte skarby województwa kujawsko- pomorskiego” i   „Duchy, zjawy i ukryte skarby województwa pomorskiego”. Już wkrótce pojawi się na rynku kolejna książka związana z Żuławami i Powiślem, zaś kolejną… piszę. Wiersze stanowią odrębną część mojej twórczości. Wszak każdy, kto dotknął kiedykolwiek skrzydeł poezji wie, że w wierszach zamyka się zwykle myśli i emocje.  Nie unikam też spotkań autorskich, zaś fakt, że nie poruszam się wyłącznie na własnych nogach komentuję zwykle stwierdzeniem, iż… czarownice latają na miotłach, zaś ja mam nieco nowocześniejszy sprzęt.

Moja miłość do historii, a szczególnie do dwóch epok: starożytności i renesansu mam nadzieję, że zaowocuje w przyszłości także powieściami, nad którymi pracuję. Jedna osadzona jest u schyłku imperium rzymskiego, zaś druga w czasach konkwisty. Wierzę, że starczy mi sił i czasu, by je dokończyć. Notatki w każdym bądź razie zajmują już trzy pokaźne półki, a bohaterowie nie dają mi o sobie zapomnieć.

Paul Michael Zulehner napisał: „Kto nie ma odwagi do marzeń, nie będzie miał siły do walki”. Te słowa poleciłabym wszystkim tym, którym często brakuje sił w zmaganiu się ze swoją niepełnosprawnością. Dopóki walczymy, potrafimy marzyć. Dopóki marzymy, znajdziemy w sobie siłę, by żyć i dążyć do ich spełnienia.

 

Z pozdrowieniami

Anna Koprowska- Głowacka

Twórczość:

* Legendy i podania Ziemi Chełmińskiej, Gdynia 2009; * Czarownice z Pomorza i Kujaw, Gdynia 2010 (książka polecana przez miesięcznik „Czwarty Wymiar”, recenzja: L. Bugajski, nr 9/2011);

* Duchy, zjawy i ukryte skarby. Niesamowite miejsca województwa kujawsko-pomorskiego, Gdynia 2011 (książka wyróżniona na Kościerskich Targach Książki Kaszubskiej i Pomorskiej „Costerina 2011” w konkursie wydawnictw literatury pomorskiej);

* Legendy i opowieści z czasów wojen polsko- szwedzkich, Gdańsk 2012. 

* Duchy, zjawy i ukryte skarby. Niesamowite miejsca województwa pomorskiego, Gdynia 2013 

 

Anna Koprowska- Głowacka wydała również dwa tomy wierszy "Kujawscy poeci" i "Kujawska poezja religijna". Prowadzi swój autorski blog pod adresem: koprowska-glowacka.blogspot.com/.